Salvaleón de Higüey – czyli co warto zobaczyć na Dominikanie

by Emilia

Dzisiejszym wpisem znów zabieramy Was do bajecznej Dominikany, ale tak bardziej od podwórka. Dziś nie będzie plaż z białym piaskiem i turkusowego morza. Dziś będzie o kolejnym mieście, do którego postanowiliśmy zajrzeć i poznać prawdziwe życie Dominikańczyków.

Salvaleón de Higüey położone jest od hotelu, w którym się zatrzymaliśmy (Viva Wyndham Dominicus Beach), w odległości niecałych 40 kilometrów. Higüey to główny ośrodek pielgrzymkowy kraju. To tutaj bowiem znajduje się miejsce kultu maryjnego Matki Bożej z Altagracia, która jest patronką Dominikany. Z tego miasta niedaleko już do największych atrakcji Punta Cany, czy też Bavaro. Miasto sprawia wrażenie rozwiniętego, choć miejscami nie brakuje zaniedbanych i biedniejszych miejsc.

Jednak najgorsze były widoki po drodze do Higuey. Pomijając piękne krajobrazy, mijaliśmy też kilka mniejszych wiosek i osad, w których bieda aż piszczy. Widok był po prostu przerażający. Patrząc na to wszystko człowiek się zastanawia, jak można w takich warunkach żyć i funkcjonować na co dzień, bez podstawowych dóbr. Z drugiej strony, gdy się przyjrzymy, to Ci wszyscy ludzie są uśmiechnięci, spędzają czas na dworze, siedząc na wystawionych przed domkami krzesełkach, dzieci biegają po tym okropnym błocie i wśród brudu bawiąc się beztrosko. Niejednokrotnie też całe rodziny siedzą przy drogach sprzedając owoce i warzywa. Taka jest właśnie dominikańska rzeczywistość…

Basilica Nuestra Señora De La Altagracia

Dojeżdżając do Higuey zatrzymaliśmy się przy najważniejszym zabytku w mieście, który zdecydowanie się wyróżnia swoją wielkością. To Bazylika Nuestra Señora De La Altagracia, czyli Matki Bożej Altagracia – patronki Dominikany. Powstała ona w latach pięćdziesiątych XX wieku zaprojektowana przez francuskich artystów. To betonowa katedra o nowoczesnym wyglądzie, która jest obecnie największym kościołem w kraju. Nie brakuje tu również polskiego akcentu – w 1992 roku odwiedził ją nasz papież Jan Paweł II. Podczas tej wizyty założył srebrną koronę Matce Boskiej z Altagracia. Podczas naszego pobytu katedra była zamknięta dla zwiedzających, oczywiście przez panującą pandemię. Więc niestety nie mieliśmy przyjemności zobaczenia jak wygląda w środku. Katedrę otacza wielki parking, do którego wejścia pilnują ochroniarze. Podczas naszej wizyty w tym miejscu byliśmy świadkami, jak przy wejściu na parking katedry stały kobiety i dzieci, które oferowały do sprzedaży przysłowiowe wszystko i nic, nagabywując nachalnie przechodniów. Ochrona przegoniła ich pałkami. Nie wiem, czy to jest na porządku dziennym tam, ale nieco przerażające.

Nie ważne w jakim mieście, miasteczku, czy wiosce będziemy na Dominikanie, to wszędzie spotkamy kościoły, czy to ewangelickie, czy to protestanckie, czy nawet świadków jehowy. Bardzo często są to małe kościołki wplasowane pomiędzy zwykłe domy mieszkalne. Niejednokrotnie nawet nie wyróżniają się za bardzo.

W centrum miasta możemy też spotkać wiele parków, w których można zaczerpnąć nieco spokoju od ogólnego chaosu, hałasu i całego mnóstwa aut.

Jeśli chodzi o nasze wrażenia, to byliśmy naprawdę nieco przytłoczeni tym panującym w centrum chaosem, rozgardiaszem i ekstremalną jazdą po centrum miasta. Tu nikt na nikogo nie zważa, tu każdy jedzie jak chce. Skutery potrafią nadjeżdżać znienacka, z każdej strony, nawet jadąc pod prąd. Niemniej jednak centrum miasta jest zaskakujące. Znajdziemy w nim uliczki z pięknymi kamienicami, albo przystrojone wstążkami, tak kolorowymi, że aż miło patrzeć, ale też znajdziemy miejsca bardzo zaniedbane i zniszczone. Co jest natomiast niezmienne na Dominikanie to całe mnóstwo sklepików, restauracji i barów, kolorowych fasad budynków i rozbrzmiewająca na głos muzyka. Poza tym mieliśmy wrażenie, że nikt tu się nie spieszy, że tu ludzie po prostu żyją. Na każdym kroku możemy spotkać mieszkańców przesiadujących na ulicach przed knajpami, sklepami, tańczących albo podśpiewujących, czy też grających w gry. To zdecydowanie bardzo tłoczne miasto.

Spacerując po centrum miasta warto zaglądać do lokalnych małych sklepików z owocami i warzywami. To tam smakują one najlepiej. Nawet jeśli są kupione w zdezelowanej budce przy drodze. Jeśli natomiast chcecie się zaopatrzyć w jakąś odzież, to „witryny sklepowe” nie za bardzo zachęcają.

Sklep mięsny w wersji dominikańskiej… jakoś do mnie nie przemawia.

Pomijając zakupy możemy za to nacieszyć nasze oczy muralami, z których każdy kolejny jest piękniejszy, bardziej oryginalny, bardziej zaskakujący, a nawet bardziej kiczowaty, w sumie wszystko kwestia gustu. Niemniej jednak murale na Dominikanie bardzo zwracają uwagę i można stwierdzić, że są jej ozdobą. Zdecydowanie cieszą oko, a o to właśnie chyba chodzi.

To co nas zaskoczyło to kraty w oknach i przed wejściami do domów, niejednokrotnie z drutem kolczastym u ich zwieńczeniu. Jeśli w centrum spotkaliśmy jakąś ładniejszą kamienicę, czy domek, to były właśnie otoczone kratami. Pozostałe domki, które bardzo często były w opłakanym stanie, a mimo to kolorowe, już takich krat nie miały. Nie wiem, może to naprawdę jest kwestia bezpieczeństwa…

Podsumowując naszą wizytę w tym mieście możemy stwierdzić, że nie jest to typowo turystyczne miasto, ale to właśnie w takich miejscach możemy zobaczyć prawdziwe życie mieszkańców i to jest właśnie najpiękniejsze w podróżach.

Polecam Wam też nasze poprzednie wpisy o Dominikanie. Może zachęcą Was do wybrania jej jako swojego kierunku kolejnej podróży.
DOMINIKANA – CZY WARTO JECHAĆ
DOMINIKANA – INFORMACJE PRAKTYCZNE
DOMINIKANA – CO WARTO KUPIĆ
DOMINIKANA – GDZIE SIĘ ZATRZYMAĆ
GDZIE SIĘ ZATRZYMAĆ NA DOMINIKANIE (CZĘŚĆ DRUGA)
BAYAHIBE I DOMINICUS – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA DOMINIKANIE
LA ROMANA – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA DOMINIKANIE
SANTO DOMINGO – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA DOMINIKANIE
SPACER PO SANTO DOMINGO – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA DOMINIKANIE
SAONA – RAJ NA ZIEMI
BOCA CHICA I SAN PEDRO DE MARCOIS – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA DOMINIKANIE
BOCA DE YUMA – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA DOMINIKANIE
JAK SIĘ PORUSZAĆ PO DOMINIKANIE?






ZOBACZ RÓWNIEŻ

2 komentarze

Zorganizowana 2 sierpnia 2021 - 10:36

Piękne zdjęcia. Nawet nie wiedziałam, że Dominikana jest taka kolorowa. W tamtym roku miałam wraz z mężem się tam wybrać, ale pandemia pokrzyżowała nam plany. W tym roku nie udało się zorganizować wyjazdu, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku się uda. Po twoim wpisie i jak wcześniej wspomniałam pięknym zdjęciom mam jeszcze większą ochotę się tam w końcu wybrać.
Dzięki za wpis 😉

Odpowiedz
Emilia 2 sierpnia 2021 - 15:08

Cieszę się bardzo, że Cię zachęciliśmy. Zapraszam do śledzenia bloga, bo jeszcze wpisów z pięknymi miejscami Dominikany się pojawi.

Odpowiedz

Leave a Reply to Zorganizowana Cancel reply