Wschodnie wybrzeże Sardynii i najpiękniejsze plaże

by Emilia

Sardynia to jedno z piękniejszych miejsc, które było nam dane zobaczyć. Cudne krajobrazy, woda tak turkusowa, że aż nierzeczywista, klimatyczne wioski, obłędne wino z lokalnych winnic, przemili mieszkańcy, którzy są pomocni na każdym kroku, przepiękna architektura, niezwykle kręte drogi, z których rozpościera się piękny widok, czy to na góry, czy to na morze. To tak w wielkim skrócie, jeśli chodzi o Sardynię. Ta wyspa kryje w sobie bardzo wiele perełek, miejsc, spośród których każdy znajdzie coś dla siebie. W dzisiejszym wpisie pokażemy Wam kilka miejsc położonych na wschodnim wybrzeżu wyspy.

Dzisiejsza trasa zwiedzania rozpoczęła się od Olbii, kierowaliśmy się na południe wyspy. To była idealna wycieczka na jeden dzień. Oczywiście, jak chcecie spędzić dużo więcej czasu na plażach, to musicie to rozłożyć na co najmniej dwa dni.

Spiaggia Porto Taverna – plaża

Niekwestionowaną atrakcją Sardynii są jej plaże. Jedne z piękniejszych, jakie widziałam. Pierwszą na naszej trasie zwiedzania była plaża Porto Taverna. Bielutki piasek, turkusowa woda, przepiękne widoki, skały wyrastające z morza – w takim miejscu można spędzić cały dzień. Pas plaży oddziela morze od niewielkiego jeziora, na którym jest mały mostek – taras widokowy Panorama della Spiaggia di Porto Taverna. Na miejscu jest płatny parking.

Spiaggia Cala Brandinchi – plaża

Spiaggia di Cala Brandinchi to plaża, która porównywana jest do plaż Tahiti. Biel piasku w połączeniu z turkusem morza sprawia, że całość wygląda niemalże magicznie. Do tego skały wyłaniające się z morza i bogata morska roślinność, zachęcająca do nurkowania.

Lu Impostu

Spiaggia Lu Impostu to jedna z najpopularniejszych plaż na wschodnim wybrzeżu Sardynii. Wybierana zwłaszcza przez młodych. Niestety nie dostaliśmy się do niej. Wyobraźcie sobie, że z rana korek był do tej plaży kilometrowy. W pewnym momencie ruchem zaczęła kierować policja. Niestety zrezygnowaliśmy z tego też względu, że mieliśmy wiele innych plaż i miejsc do zobaczenia. Jeśli chodzi o plaże na Sardynii warto też zwrócić uwagę, że przy większości z nich są parkingi, płatne, bądź też nie. Dlatego nawet gdybyśmy pokonali ten olbrzymi korek, to wątpię, czy znaleźlibyśmy miejsce na parkingu. Nasza rada – na te plaże trzeba jechać nad ranem – około 5-7 rano. Wówczas jest szansa, że się na nie dostaniemy, będziemy mogli podziwiać ich uroki i nawet zrobić zdjęcia bez mistrzów drugiego planu.

Puntaldia

Gdy tak jeździliśmy wzdłuż wybrzeża szukając kolejnych dróg kierujących do plaż, które są niejednokrotnie schowane, zupełnie przypadkiem trafiliśmy do Puntaldii. Wjeżdżając poczuliśmy się trochę jak w Marbelli, w Hiszpanii. Było pięknie, luksusowo i efektownie. Klimatyczne uliczki, nowoczesne hotele, wille i apartamenty, ukwiecone domki, wszystko zadbane, na poziomie i naprawdę bardzo luksusowe. Puntaldia to też mekka dla surferów, nurków i golfistów. Przy brzegu plaże z piaszczystym, złocistym piaskiem, płytka, krystalicznie czysta woda.

Na uwagę zasługuje oczywiście też niezwykle klimatyczny port, mnóstwo knajpek, restauracji i luksusowych lokalnych butików. Gdy tak spacerowaliśmy uliczkami Puntaldii zobaczyłam na wystawie jednego z butików przepiękną sukienkę. Pomyślałam sobie, że będzie świetną pamiątką z tego wyjazdu. Niestety cena nieco sprowadziła mnie na ziemię. Coż… ta sukienka pozostała w sferze moich marzeń. Za to w kawiarni tuż obok tego butiku podawali przepyszną kawę. Mało tego, dostaliśmy ją za darmo, a to wszystko przez to, że kelnerka, która obsługiwała nasz stolik zapomniała o nas. Gdy się upomnieliśmy, to obsłużył nas już kierownik, który przeprosił nas za zaistniałą sytuację, tak jak kelnerka przyjmująca zamówienie. Zapłaty od nas już nie chcieli przyjąć. Nieco niezręczna sytuacja chyba dla każdej ze stron. Niemniej jednak zachowali się bardzo ładnie. Jedno, co mi się cisnęło na usta po wizycie w tym miejscu, to cytat ze słynnego filmu Kogel Mogel: „Marian, tu jest jakby luksusowo”.

Pont of Sant Teodoro

W tej części wyspy możecie też spotkać różowe flamingi i czaple. Jednym z takich miejsc jest jezioro Sant Teodoro. Jednak musicie też mieć na uwadze porę roku. Podczas naszego pobytu w sierpniu jezioro i plaże przy nim były jakby wyludnione. Żywej duszy nie spotkaliśmy, flamingów też nie. Nie mniej jednak krajobrazy są obłędne. Przyroda na Sardynii to zdecydowanie jej atut.

La Cinta – plaża

Kolejną piękną plażą, którą warto zobaczyć jest Spiaggia La Cinta, która ciągnie się przez kilka kilometrów. To na niej w większości zbierają się młodzi ludzie, którzy później dzień kończą w lokalnych dyskotekach. Co na nas czeka na miejscu? Turkusowa woda, która jest płytka na przynajmniej kilkanaście metrów, biały piasek palący w stopy od grzejącego z nieba słońca, mnóstwo leżaków i parasoli do wypożyczenia, bary i knajpki przy plaży, i spory płatny parking. O ile cena parkingu nie zwróciła jakoś naszej uwagi (około 1 EUR do 2 EUR za godzinę), to cena wypożyczenia dwóch leżaków i parasola była niemalże kosmiczna. W zależności od bliskości od morza ceny kształtowały się od 20 do 60 EUR za dzień.

Na koniec trochę o architekturze wyspy. Jak wiadomo z uwagi na większość dni słonecznych i upalnych w ciągu roku budynki są zazwyczaj w jasnych kolorach – biele, beże, co ma swoje uzasadnienie z uwagi na to, by budynki się nie nagrzewały. Jednak w tej części wyspy bardzo często spotykaliśmy budynki i domy w kolorze różowym. Dosłownie przeurocze. Nie mogłam się powstrzymać przed zrobieniem im zdjęć.

Na dziś to tyle. W kolejnych wpisach pojawią się kolejne piękne miejsca. Także zapraszamy do obserwowania. Poniżej zostawiam Wam linki do wpisów o Sardynii, które już się pojawiły na blogu. Może zainspirują Was do kolejnych podróży, które miejmy nadzieję, że w przyszłym roku będą już dużo łatwiejsze, a przede wszystkim pozbawione stresów i nerwów.

OLBIA – CO WARTO ZOBACZYĆ
SARDYNIA – CZY WARTO TAM JECHAĆ I KILKA PRAKTYCZNYCH INFORMACJI

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

2 komentarze

Natalie 10 października 2020 - 14:15

W tym roku miałam lecieć, ale przez tą całą sytuację jaka panuje na świecie odłożyłam wszystkie plany wyjazdowe. Może przyszły rok będzie lepszy😉 Piękne widoki, zazdroszczę, że mieliście okazję już je zobaczyć 🤭🤗

Odpowiedz
Emilia 10 października 2020 - 14:38

Nasze plany podróżnicze na ten rok wyglądały zupełnie inaczej. Na Sardynię udało się nam pojechać dosłownie na ostatnią chwilę, bez większych problemów, choć stres był. Miejsce przepiękne, polecam bardzo. My na pewno tam wrócimy…

Odpowiedz

Leave a Reply