Bari – pierwsze wrażenia

by Emilia
Bari – pierwsze wrażenia

Kolejne włoskie miasto i kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu że powinniśmy tu zamieszkać. Takiej atmosfery jak tutaj nie ma nigdzie indziej. No może jeszcze w Grecji. Zabieramy Was dzisiaj zatem na krótki spacer po Bari okraszony naszymi wrażeniami.

Jak dolecieć do Bari?

Zacznijmy jednak od początku, czyli jak zwykle trochę praktycznych informacji. Do Bari dolecimy bez problemu tanimi liniami lotniczymi, my lecieliśmy akurat Wizz Air. Bilety można kupić naprawdę w okazyjnych cenach. Zalecamy monitorowanie cen, bo rozrzut cenowy bywa duży. My osobiście korzystamy z Google flights. Lądujemy na lotnisku im. Karola Wojtyły, jakże nam bliskiego patrona. Do centrum możemy dostać się na kilka sposobów. My wybraliśmy najtańszą opcję – dojazd autobusem nr 16, którego przystanek znajduje się zaraz po lewej stronie od wyjścia z hali przylotów. Bilet kupimy bez problemu u kierowcy, gdzie kosztuje 1,5 euro. Z tego, co czytaliśmy to można jeszcze kupić w księgarni na pierwszym piętrze na lotnisku za 1 euro, ale tam nie dotarliśmy. Podroż trwa około 40 minut, a po drodze możemy podziwiać piękne widoki łącznie z ruinami starych budowli. Możemy wybrać również dojazd pociągiem. Stacja również mieści się po lewej stronie od wyjścia z lotniska, a bilety kosztują 5 euro za osobę. Są też shuttle busy, czyli lokalni przewoźnicy, tam zapłacimy około 4 euro. Dla najbardziej wygodnych czekają całe szeregi taksówek, ale koszt jest już nieco większy – około 20-30 euro, warto też na początku ustalić cenę za przejazd.

Gdzie się zatrzymać w Bari?

Zatrzymaliśmy się w Hotel Palace, który znajduje się bardzo blisko starego miasta, a więc lokalizacja zasługuje na duży plus. Sam hotel również robi wrażenie, duży, pięknie i bardzo stylowo urządzony z piękną restauracją na 7 piętrze. Pokoje urządzone w stylu klasycznym, bardzo eleganckie. Śniadania przepyszne, od wyboru do koloru, każdy znajdzie coś dla siebie. A obsługa uwija się cały czas, żeby niczego nie brakowało. Zatem z czystym sumieniem możemy polecić. Noclegi zamawialiśmy oczywiście na Booking.

Pierwsze wrażenia w Bari

Pierwsze wrażenie – Włosi są bardzo mili i uprzejmi. Służą pomocą i uśmiechem. Dowód? Gdy wysiedliśmy z autobusu włączyliśmy mapy Google oczywiście, żeby obrać właściwy kierunek do hotelu. Patrzyliśmy tak w telefon i na głos wymówiliśmy nazwę jednej z ulic, którą mamy iść. Na co odezwał się przechodzący Włoch. Wskazał nam kierunek, a gdy spytaliśmy się którędy do naszego hotelu, to pokierował nas z uśmiechem na twarzy. Takich sytuacji można wymieniać bardzo wiele. To właśnie jest jeden z powodów, dla których chcielibyśmy żyć we Włoszech.

Co zwiedzić w Bari?

Nasze zwiedzanie zaczęliśmy jak zwykle w stylu: „gdzie nas oczy poniosą”. Co zobaczyliśmy? Piękne wąskie uliczki całe w jasnym kamieniu, z mnóstwem turystów i miejscowych. Przypominały nam niekiedy one bardzo dzielnicę muzułmańską w starym mieście w Jerozolimie, tylko bez tego wszechobecnego brudu. Można chodzić nimi bez końca. Za każdym rogiem czeka nas piękny widok, czasem romantyczny, czasem iście swojski, czasem po prostu zachwycający architektonicznie.

Co jest charakterystyczne we Włoszech, co osobiście bardzo nam się podoba, to głośne, żywe rozmowy i dyskusje Włochów. Słychać ich wszędzie, widać również. Przechadzając się bowiem starym miastem widzimy mieszkania, do których drzwi są otwarte, a ich właściciele siedzą na krzesełkach albo przed nimi na ulicy, albo w drzwiach, i po prostu odpoczywają. Możemy zatem podejrzeć nieco ich prawdziwego, codziennego życia.

Cechą charakterystyczną starego miasta Bari jest również wszechobecne pranie i jego zapach, który unosi się w powietrzu i towarzyszy nam podczas naszych spacerów. Wygląda to bardzo ciekawie, tym bardziej, że na każdym kroku możemy spotkać jakiś zabytek, kościół, czy restaurację.

Spacerując tak doszliśmy do portu rybackiego, gdzie czuć było jeszcze zapach świeżo złowionych ryb. Łódki i kutry w całym porcie, jedna bardziej kolorowa od drugiej tworzyły piękny widok.

Możemy się też przejść promenadą wzdłuż morza i jest to zdecydowanie obowiązkowy punkt zwiedzania Bari. Widok morza i horyzontu zawsze robi na mnie wrażenie, zawsze daje uczucie błogości i szczęścia. Na ławeczkach i na murkach na promenadzie spotkać możemy wieczorami Włochów, którzy przychodzą tam po prostu spędzić czas. Rozmawiają, śmieją się i żywo gestykulują. To bardzo przyjemny widok, ponieważ potwierdza to, że ludzie potrafią jeszcze rozmawiać na żywo i spędzać czas bez patrzenia się w swoje telefony.

Tyle zobaczyliśmy i poczuliśmy w pierwsze popołudnie w tym mieście. Zapraszamy zatem na kilka fotek z kolejnego pięknego miasta na naszej mapie podroży. Mam nadzieję, że zdjęcia chociaż trochę pozwolą Wam poczuć ten klimat… a kolejne posty o tym regionie Włoch i letnich stylizacjach są „work in progress”.

Znalazłam też samochód idealny do mojego wzrostu 😉

… a może pod kolor sukienki, żałowałam tylko, że nie wzięłam ze sobą żółtej sukienki… pasowalibyśmy idealnie 🙂

a może jednak pod kolor srebrnej biżuterii? Ohh… nie mogę się zdecydować

Booking.com






ZOBACZ RÓWNIEŻ

Odpowiedz