Warszawa – co warto zobaczyć (część trzecia)

by Emilia

Dzisiejszym wpisem zabieramy Was znów do Warszawy, ale tym razem do Warszawy nieco innej, nie tak turystycznej, nie pełnej zabytków i pięknych, zachwycających miejsc. Zabieramy Was do Warszawy nieco alternatywnej, ale zdecydowanie wartej zobaczenia. Po odwiedzeniu tych miejsc zrozumieliśmy, że Warszawa ma duszę i miejsca, w których życie płynie zupełnie inaczej, zrozumieliśmy, że zachwyca, chociaż ten zachwyt potrzebuje trochę czasu, by go naprawdę poczuć. Mam nadzieję, że przy naszej kolejnej wizycie w stolicy odkryjemy więcej takich miejsc.

Most Świętokrzyski

Na początek chcemy Wam pokazać miejsce, które łączy śródmiejskie Powiśle z Pragą Północ, czyli z miejscem, w którym zobaczymy prawdziwe życie Warszawy. Most ten został wzniesiony w 2000 roku i należy do jednego z najdłuższych mostów wantowych, czyli podwieszanych w Polsce. W sieci można znaleźć informacje, że jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej nowoczesnych mostów w Warszawie.

Jednak osobiście uważamy, że bije go na głowę Most Rędziński we Wrocławiu. Według nas jest o wiele bardziej spektakularny i widowiskowy. 

Na moście świętokrzyskim znajdziecie też w niektórych miejscach kłódki z wyrytymi inicjałami, serduszkami i datami bliżej znanymi zakochanym, całkiem jak niegdyś na Moście Tumskim we Wrocławiu, czy też na Pont des Arts w Paryżu.

Praga

Warszawska Praga to miejsce z jednej strony niezwykle klimatyczne, z drugiej nieco obskurne i ewidentnie biedniejsze, ale czy gorsze? Zdecydowanie nie. Warszawska Praga ma swój klimat, który trzeba poczuć. To nie jest wymuskane miejsce przygotowane pod turystów. Tu życie toczy się zupełnie inaczej, wolniej i z tą charakterystyczną praską codziennością. Opinie, jakie krążą o tym regionie Warszawy nie należą do najlepszych – niebezpieczeństwo na każdym kroku, brud, bójki i szemrane towarzystwo. Może coś w tym jest. Nie wiem. Podczas naszej wizyty w tej części stolicy odczułam jedynie dziwne spojrzenia, zapewne mieszkańców, na sobie. Gdy się tym spostrzeżeniem podzieliłam z mężem, to się roześmiał i stwierdził, że dlaczego ja się w ogóle dziwię, skoro widzą faceta obłożonego aparatem i obiektywami i lalunię w futerku, i na obcasach w środku zimy. No cóż… może jednak tym razem nie dostosowałam stroju do otoczenia. Co do ciekawych miejsc, to polecamy spacer ulicami: Brzeską, Szwedzką, Ząbkowską, czy też Inżynieryjną. Warto też zaglądać w podwórka…

Obdrapane i podniszczone budynki aż wołające o remont to cecha charakterystyczna tego miejsca. To właśnie dzięki nim czujemy ducha tej przedwojennej Warszawy. Z drugiej strony, gdy się tak przespacerujemy, to zobaczymy na blokach wiele pięknych i zaskakujących murali. Warszawska Praga to w końcu mekka lokalnych artystów i graficiarzy. To tutaj zobaczycie sztukę, jakiej próżno szukać w największych muzeach.

Najciekawsze murale znajdują się pod adresami: ul. Mała 4/6, ul. Wileńska 25, ul. Środkowa 17, ul. Strzelecka 26, ul. Stalowa 38.

Koneser praski

Warszawska Praga to z jednej strony stare, zniszczone kamienice, podwórka, które z powodzeniem mogą być tłem w wojennych filmach, a z drugiej strony, jakby wciśnięte pomiędzy to wszystko, nowoczesne budynki i odnowione miejsca, które jakby próbują tchnąć w tą okolicę nieco nowoczesności. Jednym z takich miejsc jest Centrum Praskie Koneser. Miejsce wprost przepiękne. Czuć tą nowość, która została idealne wpasowana w klimat i charakter otoczenia. To kulturalno-rozrywkowe centrum w Warszawie, w którym znajdziemy wiele restauracji, barów, sklepów, strefę urody, czy atrakcje dla dzieci. Organizowanych jest tam wiele wystaw, koncertów, spektakli, czy też targów. To tam mieści się m.in. Muzeum Polskiej Wódki. Koneser powstał bowiem na terenie zabytkowej Wytwórni Wódek o tej właśnie nazwie – „Koneser”.

Podczas naszej wizyty w Centrum Praskim Koneser czynne było niewielkie lodowisko na dworze. Trzaskający mróz, wystrój iście świąteczny, grająca z głośników muzyka, kolejki do lodowiska i do pobliskiej kawiarni po gorącą herbatę, czy też grzane wino. To wszystko sprawiło, że można było poczuć ten świąteczny klimat, ten luz i szczęście.

Na terenie centrum znajduje się również galeria handlowa, której wnętrza wprost zachwycają. To kolejna galeria, po Elektrowni Powiśle, stworzona z duszą. Z jednej strony nowoczesna, ale z zachowanymi elementami zabytkowymi i charakterem tego miejsca.

Osiedle Przyjaźni

Ostatnim miejscem, do którego chcielibyśmy Was zabrać jest Osiedle Przyjaźni. To był nasz ostatni punkt na naszej mapie zwiedzania Warszawy. Miejsce bardzo zaskakujące, tym bardziej, że znajduje się praktycznie w centrum, w otoczeniu nowych, zwyczajnych blokowisk z wielkiej płyty i głównych ulic, na których ruch jest tak wielki, że korki są tam chyba codziennością. W tym całym harmiderze i zwyczajności znajduje się niewielkie osiedle, w którym czas się zatrzymał. Spacerując jego uliczkami czuliśmy się trochę jak w innej rzeczywistości. Osiedle to położone jest pomiędzy ulicami: Górczewską, Powstańców Śląskich i Jana Olbrachta. Bez problemu możecie wjechać na jedną z jego uliczek, zostawić auto i po prostu się przejść. Powstało ono w 1952 roku dla radzieckich budowlańców Pałacu Kultury i Nauki. Całe osiedle, odgrodzone drutem kolczastym funkcjonowało jak osobne, niezależne miasto. Była tam poczta, biblioteka, kotłownia, przychodnia, boisko, czy też straż pożarna. Trzy lata później, po ukończeniu budowy Pałacu Kultury i Nauki, osiedle zostało przekazane miastu z przeznaczeniem na domy studenckie. Wtedy też nadano mu nazwę „Przyjaźń”. Dziś możemy podziwiać w nim kolorowe drewniane domki, na których widać ducha czasu. Miejsce totalnie magiczne i niezwykłe.

Na dziś to tyle, a niedługo pojawi się jeszcze jeden wpis o Warszawie z pięknymi zdjęciami. Także zapraszamy do obserowania.






ZOBACZ RÓWNIEŻ

Odpowiedz