Valletta – cudne miasto z milionem schodów
Malta Travels

Valletta – cudne miasto z milionem schodów

Listopad 5, 2018

Valletta – to miasto, którego nie sposób pominąć będąc na Malcie. Cudne widoki, milion schodów, mnóstwo zabytków i tłumy turystów – tego możemy się spodziewać.

Będąc na Malcie nie można oczywiście pominąć zwiedzania jej stolicy. Valletta to najdalej wysunięta na południe stolica europejska, ma zgromadzonych około 320 zabytków, znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. To też najbardziej słoneczna miejscowość w Europie. Osobiście myślami do niej ciągle wracam i zastanawiam się kiedy tam wrócimy…

Do Valletty bez problemu można się dostać komunikacją miejską z niemalże każdego miejsca na wyspie. Sieć autobusów jest bardzo dobrze rozwinięta, rozkłady jazdy są bardzo dokładne, kierowcy punktualni, a aplikacja na telefonie pozwala nam śledzić aktualne położenie autobusu. Zwiedzanie miasta zaczynamy tak naprawdę już wysiadając na głównym terminalu autobusowym. Idąc za tłumem zobaczymy bramę miejską (City Gate) i tam zaczynamy nasz magiczny spacer.

Muzeum pod otwartym niebem

Valletta nazywana jest również muzeum pod otwartym niebem i ta nazwa w pełni odzwierciedla to co możemy zobaczyć. Piękna architektura, liczne zabytki, kościoły, wąskie uliczki zachęcają do spacerów. Cechą wyróżniającą całą Maltę jest to, że niemalże każdy budynek, kamienica, zabytek zbudowane są z żółtego piaskowca, pojawiają się kolorowe drzwi, okiennice i balkony. Malta to po prostu wyspa w kolorze piaskowca i widać to od razu po wylądowaniu. Ma to swój niezaprzeczalny urok. Na nas zrobiło to ogromne wrażenie. Co jeszcze zwraca uwagę? Stare drzwi z ciekawymi okuciami, zdobieniami i klamkami, a także ciekawe nazwy na budynkach. Wygląda to tak, jakby prawie każdy dom na Malcie miał swojego patrona.

Jak zwiedzać?

Zwiedzać Vallettę można spacerując tam gdzie nas oczy poniosą. Wąskie uliczki, całe mnóstwo schodów, ciągle pod górkę, albo z górki, kolorowe balkony, restauracje, knajpki, galerie sztuki – to wszystko zachwyca i wprawia w dobry nastrój. Spacerując tak zastanawialiśmy się jedynie z mężem nad zaparkowanymi samochodami – muszą mieć porządne hamulce ręczne. Niektóre zaparkowane na tak stromych górkach, że człowiek się zastanawia czy one zaraz nie zjadą.

Co warto zobaczyć?

Wydaje mi się, że nawet spacerując bez celu jesteśmy w stanie zwiedzić większość. Dla bardziej zorganizowanych bez problemu w hotelach, czy informacjach turystycznych dostaniemy mapki Valetty z pozaznaczanymi wszystkimi zabytkami i punktami obowiązkowymi.

Co nas zachwyciło?

Na pewno Dolne i Górne Ogrody Barrakka z przepiękną roślinnością,  cudnymi krajobrazami, widokami na port oraz panoramę Trzech Miast – Cospicua, Vittoriosa oraz Senglea. Spacerując po Malcie możemy się również spotkać z wpływami angielskimi – w bardzo wielu miejscach pozostały charakterystyczne czerwone budki telefoniczne. Moim zdaniem idealnie wkomponowują się w całą architekturę wyspy.

Ogromne wrażenie robi również Siege Bell – 10-tonowy dzwon upamiętniający zmarłych Maltańczyków i Brytyjczyków, którzy zginęli podczas II wojny światowej. Nie sposób też pominąć sakralnych budowli, których w stolicy jest całe mnóstwo, katedra św. Pawła, Kościół Karmelitów, katedra św. Jana, Kościół św. Katarzyny z Aleksandrii i wiele, wiele innych. Każda z nich na swój sposób piękna i charakterystyczna. Spotkamy wiele muzeów, gmach opery, imponujące place i całe mnóstwo restauracji, knajpek, kawiarni. Warto się zatrzymać na chwilę i chłonąć to piękno, klimat, atmosferę.

Dla mnie to miasto idealne na romantyczne spacery, pełne magii, cudnej architektury, przepięknych widoków i niesamowitego klimatu. Zdecydowanie musimy tam wrócić.

Brak komentarzy

    Dodaj komentarz