Kulinarna strona Lwowa – nasz subiektywny przewodnik

by Emilia
Kulinarna strona Lwowa - nasz subiektywny przewodnik

Dziś post bardzo praktyczny – gdzie zjeść będąc we Lwowie. Każdy, kto choć raz był we Lwowie, wie, że nie ma z tym najmniejszego problemu. Knajp, barów, restauracji, kawiarni jest całe mnóstwo, są na każdym kroku. Dodając do tego bajecznie niskie ceny – czego chcieć więcej, można tylko biesiadować i rozkoszować się nowymi smakami.

Planując nasze krótkie wypady zawsze rezerwujemy hotele, które mają w swojej ofercie śniadania. Ceny nie są dużo wyższe, a my mamy pełną swobodę wyboru i komfort. Bo jak wiadomo Polak głodny, Polak zły. Więc, po sutym śniadaniu można zacząć zwiedzać.

Nie jesteśmy ekspertami kulinarnymi i za takich nie będziemy uchodzić. W tym poście chcieliśmy Wam pokazać jedynie kilka miejsc, które, naszym zdaniem, warto odwiedzić. Oczywiście jest to jak najbardziej nasz subiektywny wybór.

Należy w tym miejscu zaznaczyć, że w bardzo wielu restauracjach i barach mamy menu w języku wyłącznie ukraińskim, bez obrazków, co nie ukrywam znacząco utrudnia wybór. Biorąc pod uwagę fakt, że większość turystów stanowią Polacy jest to co najmniej dziwne w samym centrum Lwowa. Jednakże jest bardzo wiele knajpek, w których znajdziemy menu zarówno w języku ukraińskim, jak i angielskim, a czasem nawet polskim. Niejednokrotnie jest to język polski pochodzący z translatora Google, więc pojawia się pytanie: „co to w ogóle za potrawa?”, ale jakieś ukierunkowanie już jest.

Gdzie się zatrzymaliśmy

Podczas naszego pobytu zatrzymaliśmy się w British Club Lviv Hotel. Po zostawieniu walizek w hotelu jakoś nie mieliśmy ochoty na długie poszukiwania odpowiedniej knajpy. I tak w drodze do ścisłego centrum, w bocznej uliczce była knajpka o nazwie Ukrayinsʹke Podvir’ya. Restauracja prawie w całości drewniana, bardzo klimatyczna i przyjemna. Menu w języku ukraińskim i polskim, obsługa też posługuje się językiem polskim, więc nie ma problemu z zamawianiem. Wyszliśmy z tej restauracji najedzeni i zadowoleni, więc zdecydowanie można polecić. Tym bardziej, że znajduje się w bardzo bliskiej odległości od Opery Lwowskiej. Wychodząc na plac mamy oczywiście Mc Donald, więc jak ktoś jest zwolennikiem „tradycyjnego” jedzenia też nie będzie chodził głodny.

Gdzie warto zjeść?

Miejscem, które według nas warto polecić, to Puzata Chata mieszcząca się między innymi przy ulicy Kościuszki. To restauracja samoobsługowa, w której można tanio i smacznie zjeść. Bardzo duży wybór dań, ale też i spory tłum. Jednakże cena czyni cuda. Nie mamy tu iście lwowskiego jedzenia, ale jeśli komuś zależy na tanim, smacznym i domowym posiłku to Puzata Chata jest miejscem idealnym.

Miejscem wartym polecenia jest również Lviv Croissaints. Kawiarnia mieści się przy ulicy prospekt Swobody. Oferuje croissanty wypiekane na miejscu, na słodko i na słono. Wybór jest bardzo duży. Kawiarnia nieduża, ale to zdecydowanie obowiązkowy punkt na mapie kulinarnej we Lwowie, tym bardziej, że tych kawiarni w mieście jest więcej. No i ta cena!!! Czy muszę powtarzać, że tam jest bajecznie tanio?

Co jeszcze jest na plus – pyszna kawa. Jedną z sieciówek, którą znajdziemy na każdym kroku jest Aroma Kava. Oferuje nam przepyszną kawę, między innym na wynos, idealną na piesze zwiedzanie. Co do kawy, to pierwszy raz spotkaliśmy się z „kawiarniami w okienku”. Nie wiem jak to inaczej określić. Wygląda to tak, że wystarczy okno, dorobione do niego schodki i już mamy małą knajpkę z kawą, napojami, ewentualnie czymś słodkim na wynos. Bez stolików, miejsc, przy których można stanąć, usiąść, taka kawa na szybko. Takich miejsc jest pełno, są wkomponowane w tamtejsze kamieniczki i według mnie ma to swój urok.

To tylko kilka miejsc, które według nas warto odwiedzić, a Lwów ma to do siebie, że na każdym kroku możemy znaleźć jakąś kulinarną perełkę. To miasto nie tylko pełne pięknych zabytków, przepełnione historią, pełne kontrastów typu bogactwo – bieda, ale również idealne miejsce do kulinarnych szaleństw. Biorąc pod uwagę jeszcze niskie ceny, można się stołować w restauracjach od rana do wieczora.

Dużym plusem kulinarnej strony Lwowa jest fakt, że każda knajpka, restauracja, kawiarnia ma charakterystyczny wystrój, ma swój klimat. Niektóre są tak wymyślne i piękne, że robią wrażenie niejednokrotnie tak duże jak miejsca będące tzw. must see na mapie z punktami obowiązkowego zwiedzania. Według nas to właśnie one są jedną z atrakcji Lwowa, każda dopracowana, klimatyczna, idealna do biesiadowania, spędzenia wolnego czasu, wprowadzająca w dobry nastrój.

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Dodaj komentarz