Sassari – czyli co warto zobaczyć na Sardynii

by Emilia

Sassari to drugie, co do wielkości, miasto na Sardynii. Ma bogatą historię, a jego początki sięgają X wieku. Z jednej strony to miasto nowoczesne, typowo przemysłowe, z drugiej strony mocno tchnięte zębem czasu, pełne średniowiecznych akcentów, a jeszcze gdzie indziej reprezentatywne, piękne, typowo pocztówkowe. To miasto pełne kontrastów. Z jednej strony bardzo klimatyczne, pełne zabytków, a z innej głośne, zaniedbane, chaotyczne. Wywołało w nas nieco mieszane uczucia, nie mniej jednak uważamy, że warto je zobaczyć.

Piazza d’Italia

Nasz spacer po Sassari rozpoczęliśmy od głównego placu – Piazza d’Italia. Auto zaparkowaliśmy na podziemnym parkingu zlokalizowanym nieopodal niego. Taka opcja jest tu, na wyspie, najlepsza. Auto się nam nie nagrzeje w słońcu, opłaty nie są wysokie, no i niemalże zawsze jest miejsce. Co do placu, to jest ogromny i bardzo reprezentatywny. To zdecydowanie wizytówka tego miasta. Na środku placu znajduje się piękny pomnik Vittorio Emanuele II. Imponujący jest też budynek Prefettura di Sassari e Provincia di Sassari. Na tym placu zrealizowaliśmy jedną z naszych sesji modowych. Tło wprost idealne. Beżowe fasady budynków i beżowy kamień, wszystko spójne i niezwykle estetyczne.

Warto też zatrzymać się tam na kawie w jednej z kawiarenek. To nasz obowiązkowy punkt, gdy zaczynamy zwiedzanie jakiegoś miasta.

Fountain of the Rosello

Gdy będziecie się kierować z Piazza d’Italia w kierunku Piazza Mercato, to dojdziecie do jednej z ciekawszych atrakcji – do fontanny Rosello, która zlokalizowana jest tuż pod mostem. Wejście do niej znajduje się tuż obok Kościoła Chiesa della Ss. Trinita. Mała podpowiedź – gdy będziecie się kierować mapami Google, to dojdziecie do mostu, na którym oczywiście nic nie ma. Wystarczy jednak spojrzeć w dół. Fontanna znajduje się na sporym placu zielonym tuż pod mostem Ponte Rosello.

Gdy zobaczycie już Fontannę Rosello, to możecie się przejść ulicą Corso Trinità, na której znajdziecie fragmenty średniowiecznych murów – Antiche Mura Secolo XIII. Z resztą przechadzając się uliczkami starego miasta wielokrotnie możecie się natknąć na fragmenty takich murów, które idealnie są wkomponowane w obecną zabudowę.

Co ciekawe, Coso Trinità to jedna z głównych ulic miasta, tłoczna, głośna, pełna aut, a nawet tam możemy spotkać wywieszone na ulicy pranie. Stanowi to niesamowity kontrast do otoczenia.

Ulica Vittorio Emanuele II

Jedną z głównych ulic Sassari, która przecina prawie całe miasto, jest Vittorio Emanuele II. Warto przespacerować się tą ulicą, która na każdym kroku się zmienia. My swój spacer zaczęliśmy od Piazza Sant’Antonio, do którego jest niedalego do murów Antiche Mura Secolo XIII. Wystarczy skierować się na lewo i dojdziecie do tego placu. Kierowaliśmy się w górę, w kierunku głównego placu, czyli Piazza d’Italia. Na początku mieliśmy wrażenie, że znajdujemy się w jakiejś biedniejszej dzielnicy, wszystko zaniedbane, jakby nieciekawe towarzystwo, sprawiające, że sama nie przeszłabym tą ulicą. Zdecydowanie nie zrobiło to na nas pozytywnego wrażenia. Jednak im bardziej kierowaliśmy się ku Piazza d’Italia, tym ta uliczka była ładniejsza, zadbana, było więcej markowych sklepów, klimatycznych kawiarni i restauracji, od razu zrobiło się jaśniej i piękniej.

Uniwersytet w Sassari – Università degli Studi di Sassari

Jednym z ciekawszych obiektów architektonicznych jest na pewno Uniwersytet w Sassari, który mieści się na placu Piazza Università. Jego początki sięgają 1562 roku, a sam budynek należy do jednego z ważniejszych zabytków w mieście.

Park – Giardini pubblici

Niedaleko Uniwersytetu znajduje się dość spory park – Giardini pubblici. Także, gdy chcecie zaczerpnąć trochę ochłody wśród zieleni, to jest to miejsce idealne.

Chiesa di Santa Maria di Betlemme

Kościół Santa Maria di Betlemme możemy Wam z czystym sumieniem polecić. To romański kościół z XV wieku, który zachwyca bogato zdobionym wnętrzem. Wszystkie freski, kopuła i liczne rzeźby są wprost przepiękne. Co ciekawe, to właśnie w tym kościele kończy się coroczna procesja organizowana 14 sierpnia w związku z Faradda lub Discesa dei candelieri, czyli świętem Wniebowzięcia Matki Bożej. To jedno z najważniejszych świąt na wyspie, do którego mieszkańcy przygotowują się niemalże cały rok. Możecie wtedy spotkać na ulicy tłumy tańczących do głośnej muzyki Włochów, trzymających ogromne świeczniki, które zachwycają ich misternym wykonaniem. Te właśnie świeczniki na ogromnych kolumnach składane są później w Kościele Santa Maria di Betlemme, gdzie można je podziwiać. Zabawa tego dnia trwa do bladego świtu. Wszyscy wychodzą na ulicę, dziękując tym samym Matce Boskiej za uratowanie miasta przed zarazą. To święto wpisane zostało również w 2013 roku na listę UNESCO.

Podczas naszej wizyty w tym kościele zobaczyliśmy u wejścia do bocznej nawy strzałkę kierującą do muzeum. Jednocześnie w głębi, przy dużym stole, siedział mężczyzna z książką w ręku, który wyglądał jakby pilnował tego wejścia. Byliśmy nieco zdezorientowani, czy wchodzić, czy nie. W końcu weszliśmy i jak się później okazało to była bardzo dobra decyzja. Wewnątrz znajdziemy mały plac, który otacza pozostałe części budynku. Znajdziemy tam też starą bibliotekę, manekiny prezentujące lokalne stroje, makiety całego kościoła ukazujące jego historię, a także wywieszone na ścianach wyświetlacze, na których puszczane były m.in. relacje najważniejszego święta Sardyńczyków, czyli 14 sierpnia. Co nas bardzo mile zaskoczyło, przy wejściu zaczepił nas starszy Pan. Jak się później okazało był to przewodnik, czy też pracownik tego muzeum. Oprowadził nas po niemalże każdym zakątku, opowiedział historię święta i kościoła. Mówił po angielsku idealnie. Pokazał nam nawet starą księgę zamkniętą na klucz w gablocie. Przeglądanie takiego dzieła i przewracanie tych kart było bardzo ekscytujące. Wycieczka była bardzo udana. Byliśmy naprawdę bardzo mile zaskoczeni. A na koniec zaznaczę, że wstęp był darmowy.

Katedra św. Mikołaja – Cattedrale di San Nicola

Jeszcze jednym obiektem sakralnym, który warto zobaczyć jest Katedra św. Mikołaja, która znajduje się przy Piazza Duomo. To najwyższa świątynia w mieście, która zachwyca swą architekturą. Wysokie kolumny, beżowa fasada budowli, romański styl – wszystko robi ogromne wrażenie.

Uliczki starego miasta – centro storico

Jeśli zobaczycie znak „centro storico”, to jesteście na dobrej drodze, żeby zwiedzać starówkę, czyli stare miasto. Plątanina wąskich uliczek, czasem zaniedbanych, czasem bardzo urokliwych. Chwilami spotkacie piękną roślinność otaczającą wejście do kamienicy, chwilami spotkacie też wąskie i ciemne uliczki, a to za sprawą wysokich kamienic zasłaniających dostęp do słońca, a także mnóstwo starych murów, pomników, rzeźb, czy też obiektów sakralnych wbudowanych w budynki mieszkalne. Chwilami jest kolorowo, chwilami szaro-buro. Chwilami czuć nowoczesność, a chwilami czuć jakby czas się tu zatrzymał dawno temu. To zdecydowanie miasto kontrastów, które zaskakuje na każdym kroku.  

Jak to we Włoszech bywa, podłoże nie sprzyja szpilkom. Także miejcie to na uwadze podczas planowania waszych stylizacji. Ja oczywiście musiałam mieć szpilki, ale za to zwracały uwagę :). Uliczki z tak ułożonego kamienia są wprost przepiękne i jednocześnie zabójcze dla obcasów. Podobne można spotkać w Hiszpanii, w regionie Andaluzja.

W Sassari można też spotkać trochę murali. Oczywiście nie jest to na tak dużą skalę, jak w Orgosolo, o którym pisaliśmy w TYM wpisie, ale również robi wrażenie.

Parco di Monserrato

Na sam koniec zwiedzania Sassari zostawiliśmy sobie jeszcze jeden park – Parco di Monserrato, który położony jest na obrzeżach miasta. Na miejscu znajduje się bezpłatny podziemny parking. To bardzo piękny rozległy teren, pełen zieleni i miejsc, w których można odpocząć. Znajdziemy tam fontanny, w których pływają żółwie. To nie lada atrakcja. Co istotne, gdy tam byliśmy, było bardzo spokojnie, było bardzo mało ludzi, chyba że odpowiadały za to godziny sjesty. Ten park ma bardzo duże znaczenie dla miasta ze względu na to, iż należał do szlacheckich posiadłości miasta. W 2007 roku przeszedł gruntowną renowację, dzięki czemu dziś możemy się cieszyć jego widokiem. Cały park zajmuje około sześciu hektarów, a na jego terenie znajdziemy bogatą roślinność, taką jak palmy, cytrusy, drzewka oliwne, magnolie, cyprysy, wierzby, czy też dęby ostrolistne.

Jeśli chodzi o nasze wrażenia, to Sassari nie jest typowym turystycznym, wymuskanym pod turystów miastem. Tu jego piękno trzeba umieć dostrzec. Tu nie będziemy się zachwycać na każdym kroku, jak to bywa w niektórych włoskich miejscowościach, czy wioskach. To miasto ma swój charakter, jest pełne sprzeczności, ale też historii. Wyjeżdżając z tego miasta mieliśmy nieco mieszane uczucia. Na duży plus zasługuje Piazza d’Italia, uliczki starego miasta, Kościół Santa Maria di Betlemme i ulica Vittorio Emanuele II. To się nam najbardziej spodobało. Niemniej jednak uważam, że warto zwiedzić to miasto, szeroki wachlarz emocji gwarantowany… ale tak naprawdę to są prawdziwe Włochy.

Poniżej zostawiamy Wam wpisy o Sardynii, które pojawiły się już na blogu, może Was to zachęci do odwiedzenia tej wyspy… my już marzymy o powrocie tam

ALGHERO – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA SARDYNII
AGGIUS I CASTELSARDO – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA SARDYNII
CALANGIANUS I TEMPIO PAUSANIA – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA SARDYNII
NUORO – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA SARDYNII
ORGOSOLO – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA SARDYNII
WSCHODNIE WYBRZEŻE SARDYNII I NAJPIĘKNIEJSZE PLAŻE
OLBIA – CO WARTO ZOBACZYĆ
SARDYNIA – CZY WARTO TAM JECHAĆ I KILKA PRAKTYCZNYCH INFORMACJI

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Leave a Reply