#wroclove

by Emilia
#wroclove

#wroclove – to hasztag bardzo popularny wśród miłośników miasta Wrocław. Z resztą tak naprawdę każdy chyba nim zostanie, gdy tylko go zobaczy. Osobiście uwielbiam wracać do Wrocławia przy każdej okazji – tam zawsze dobrze się czuję. Jednak ostatnio poczułam, że traktujemy tak bliski nam Wrocław trochę po macoszemu, że nie widzieliśmy wszystkiego, co nam oferuje. Więc dzisiaj Wrocław trochę z innej strony.

Wrocław – miasto na Dolnym Śląsku. Mieszkamy w odległości około 50 kilometrów od niego i stosunkowo często w nim bywamy. Było to miasto, w którym studiowałam i wydaje mi się, że inaczej wtedy na niego patrzyłam, wydawało mi się, że go znałam od podszewki. Teraz widzę, że Wrocław kryje w sobie wiele tajemnic, że wiele nie widziałam. W dzisiejszym wpisie zatem o niezbyt popularnych miejscach Wrocławia, ale równie zachwycających. Takich właśnie szukamy za granicą, to czemu nie docenić ich u nas.

Pergole i Iglica

To był początek naszej wycieczki. Jakże oczywisty i popularny, ale nic na to nie poradzę, że uwielbiam tam jeździć. Okazała fontanna z przepiękną muzyką w tle, spacery pod pergolami, relaks na trawie i do tego słoneczko – czy trzeba czegoś więcej. Całość sprawia, że tam ciągle wracamy. Uwielbiamy to miejsce, ma klimat i mimo tego, że należy do najpopularniejszych we Wrocławiu to nasz numer jeden, oczywiście obok wrocławskiego Rynku.

Zielony nieskończony

Kolejny punkt – rzeźba, a właściwie instalacja „zielony nieskończony”, która znajduje się we Wrocławiu przy ulicy Barlickiego. Wpisy i zdjęcia, jakie znaleźliśmy w Internecie zachęcały. Na miejscu jednak spotkaliśmy niewielką metalową konstrukcję, która zapełniona była różnymi kwiatami i roślinami. Jednak odnieśliśmy wrażenie, że całość jest nieco zaniedbana. Cała otoczka, a mianowicie śmietniki, całe mnóstwo gołębi, wszędzie zaparkowane samochody i zaniedbanie nie zachęcało. A na zdjęciach było tak ładnie.

Podwórko przy ul. Roosevelta

To atrakcja jakich mało, inicjatywa mieszkańców stworzona pod okiem artystów działających w Ośrodku Kulturalnej Animacji Podwórkowej. Nie trudno znaleźć właściwe podwórka. Wystarczy, że dojedziemy do ulicy Roosevelta i naszym oczom ukażą się bramy z przeróżnymi malowidłami i freskami. Wchodząc na podwórko i przechadzając się wokół możemy oglądać różnego rodzaju malowidła, płaskorzeźby, o przeróżnej tematyce – psy, koty, dinozaury, portrety, czy też drużyny piłkarskie, albo tematyka patriotyczna. Wszystkie kolorowe i zwracające uwagę. Dla mnie to była niemała atrakcja. Szczerze mam wielki szacunek do osób, które to wszystko stworzyły, którym się chciało choć trochę ożywić te nasze szare podwórka. Usta same układają się w uśmiech, gdy się to ogląda. Mamy zrobione z tych podwórek całe mnóstwo zdjęć i każde są zachwycające. Wszystkich Wam tu nie pokażemy, bo nie jesteśmy w stanie. Zostaje Wam zatem odwiedzić to miejsce, co szczerze polecamy. Tak nieoczywiste, a tak piękne w tej swojej prostocie.

Bulwar Zienkiewicza między mostem tumskim a młyńskim

Most Tumski znany jest chyba większości z mieszkańców Dolnego Śląska. Być we Wrocławiu i nie widzieć słynnego mostu Tumskiego z kłódkami tłumnie układanymi przez zakochanych – to chyba nie możliwe. Podczas tej wycieczki odkryliśmy jeszcze jedno miejsce, zdecydowanie warte uwagi. Labirynt – popularna zabawa z dzieciństwa. Dziś możemy się pobawić w nią między mostem Tumskim a mostem Młyńskim. Wokół ławeczek, na których można przysiąść mając przed oczami słynny most Tumski, rzekę, no i labirynt. Miejsce idealne na odpoczynek, z pięknymi widokami.

Ulica Jatki

Nieopodal Rynku znajduje się ulica Jatki, a na niej małe rzeźby zwierząt rzeźnych – kaczki, świni, dzika. To pomnik ku czci zwierząt rzeźnych. Miejsce położenia tych rzeźb jest symboliczne, bowiem w średniowieczu i przez kolejne lata mieściły się przy tej ulicy rzeźnie i sklepy z mięsem. Cała uliczka jest mała, wąska, nieco wyodrębniona od pozostałych. Wzdłuż całej uliczki mamy pełno galerii artystów i sklepików oferujących pamiątki z Wrocławia. To miejsce znam od dawna. Podczas studiów wielokrotnie koło tej ulicy przechodziłam i zawsze z chęcią tam zerkałam, zawsze z chęcią tamtędy przechodziłam. To takie nieco odosobnione miejsce nieopodal tłumnego Rynku. Zdecydowanie warto tam zajrzeć.

Rzeźba Krzesło

W odległości około jednej minuty spacerem od ulicy Jatki możemy dojść do rzeźby Wielkiego Krzesła. Rzeźba usytuowana jest pomiędzy ulicami i jest zdecydowanie warta sfotografowania. To taka ciekawostka, o której nie miałam pojęcia, mimo tak licznych i częstych wizyt w tym mieście. Ma wysokość ponad osiem metrów i wykonana jest z betonu. To rzeźba zaprojektowana przez Tadeusza Kantora. Pierwsza taka jest w Oslo, druga w Warszawie w Galerii Foksal, trzecia w Hucisku – miejscowości, w której Tomasz Kantor mieszkał. Wszystkie rzeźby powstały w ramach cyklu pomników niemożliwych.

Ruska 46

Kolejny punkt, o którym przeczytałam w Internecie, to ulica Ruska 46 i neony prawie jak w Las Vegas. Udaliśmy się tam oczywiście, ale niestety na miejscu spotkaliśmy plac budowy. Na ścianach budynków ostała się jedna konstelacja neonowa. Na pozostałych jedynie stelaże. Mamy jednak nadzieję, że po tym całym remoncie, który jak wyczytaliśmy na tabliczkach, ma również wspierać kulturę i artystyczną stronę tej dzielnicy, neony powrócą na swoje miejsca. My na pewno tam wrócimy za jakiś czas, żeby to sprawdzić.

Dzielnica czterech świątyń

Nieopodal ulicy Ruskiej jest dzielnica czterech wyznań, czterech świątyń, Wzajemnego Szacunku – różnie jest nazywana. To dzielnica, na której w bliskiej odległości znajdują się: prawosławny sobór Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy, rzymskokatolicki kościół św. Antoniego z Padwy, ewangelicko-augsburski kościół Opatrzności Bożej i synagoga Pod Białym Bocianem. Ta dzielnica to symbol tolerancji religijnej i kulturowej. Całość jakby spokojniejsza niż tłumny Rynek, w niczym nieprzypominająca miasta liczącego ponad 600 tysięcy mieszkańców. Na miejscu dużo restauracji, knajp, kawiarni, klubów. To miejsce, w którym Wrocławianie i turyści spędzają wolny czas. Zdecydowanie warto tam zajrzeć.

Ogród przy ulicy Radosnej

Na sam koniec mamy dla Was przepiękny ogród przy ulicy Radosnej, tuż przy ul. Powstańców Śląskich. Przejeżdżam tamtędy bardzo często, ale nigdy nie spojrzałam głębiej. A co tam możemy zobaczyć? Pośród blokowisk cudny ogród, z pięknymi roślinami, krzakami przyciętymi w przeróżne kształty. Najciekawsze jest to, że całość to inicjatywa jednego z mieszkańców. Pan Jan Kowal – emerytowany nauczyciel stworzył ten ogród od podstaw, na hałdzie gruzu. Jak możemy wyczytać w wielu artykułach, dla niego jest to hobby, któremu poświęca bardzo dużo czasu. Co ciekawe – Pan Jan Kowal jest laureatem jednej z edycji konkursu Ukwiecony Wrocław. Osobiście uważam, że zdecydowanie zasłużenie. To piękne miejsce.

To kilka miejsc, które udało się nam odkryć w jakże znanym nam Wrocławiu. Jeśli macie więcej takich miejsc, to dajcie znać w komentarzach. Chętnie skorzystamy z podpowiedzi.

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

8 komentarzy

Patrycja 24 czerwca 2019 - 13:32

Nigdy nie byłam we Wrocławiu, ale planuję w końcu odwiedzić to piękne miasto! Te piękne fotki jeszcze bardziej mnie do tego przekonały 😉 Patrycja

Odpowiedz
Emilia 25 czerwca 2019 - 14:11

Polecamy bardzo. My tam ciągle wracamy, nawet gdy chcemy po prostu spędzić miło popołudnie. Tam zawsze jest co robić, tam zawsze jest co zobaczyć

Odpowiedz
anna 24 czerwca 2019 - 14:18

Miasto chyba najlepiej rozwinięte kulturowo jeśli chodzi o zachodnią Polskę.

Odpowiedz
Emilia 25 czerwca 2019 - 14:07

Wydaje mi się, że tak. Dlatego warto tam zaglądnąć, chociażby na chwilę

Odpowiedz
aleksandra 28 czerwca 2019 - 18:20

Miejsce piękne, ciekawe ale i rozwojowe jeśli ktoś szuka miejsca do życia :0.

Odpowiedz
Emilia 28 czerwca 2019 - 20:23

Zgadzam się, ma bardzo dużo do zaoferowania

Odpowiedz
SoBio Beauty Boutique 27 lipca 2019 - 07:51

Mieszkam we Wrocławiu od urodzenia a faktycznie miasto ciągle mnie czymś zaskakuje 😉 Natomiast okolice Roosevelta to takie nasze Wrocławskie Camden 🙂

Odpowiedz
Emilia 27 lipca 2019 - 14:37

To może polecisz nam jakieś ciekawe miejsca we Wrocławiu?

Odpowiedz

Dodaj komentarz