Wambierzyce – Śląska Jerozolima

by Emilia
Wambierzyce – Śląska Jerozolima

„Cudze chwalicie, a swego nie znacie” – to przysłowie idealnie pasuje do tego miejsca. Wambierzyce – mała, zaciszna wieś położona w województwie dolnośląskim, w Kotlinie Kłodzkiej, która swym urokiem nie odbiega od większych, bardziej popularniejszych miast.

Jerozolimę w tym roku zwiedziliśmy, postawiliśmy stopy na ziemi świętej, pokonaliśmy tysiące kilometrów, żeby to zobaczyć i poczuć, a tu okazuje się, że w odległości około 60 kilometrów od domu mamy naszą „Śląską Jerozolimę”. Głównym punktem zwiedzania jest oczywiście Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej. To słynny ośrodek kultu Maryjnego, piękna, okazała i imponująca budowla. Niezaprzeczalnie stanowi perłę wśród zabytków Ziemi Kłodzkiej. Do kościoła prowadzą monumentalne kamienne schody, których ilość, jak się później dowiedziałam, nie jest przypadkowa. Pierwszych dziewięć schodów to liczba chórów anielskich, kolejnych trzydzieści trzy to wiek chrystusowy, a piętnaście ostatnich schodów oznacza wiek Maryi w chwili poczęcia. Przed Bazyliką mamy wiele rzeźb ewangelistów, które pięknie wkomponowują się w całość.

Przed Bazyliką, w centrum wsi, a także na pobliskich wzgórzach znajdują się liczne kapliczki, kaplice, bramy, groty i figury świętych. Wszystko to wchodzi w skład Kalwarii. Tak jak w Jerozolimie mamy cztery piękne i majestatyczne bramy, tak tutaj również takie możemy spotkać. Po lewej stronie od Bazyliki mamy Bramę Jerozolimską, a gdy pójdziemy dalej w lewo zobaczymy Bramę Gihon.

Naprzeciwko Sanktuarium mamy ponownie ogromną ilość schodów, a pośród nich kolejne stacje drogi krzyżowej i kapliczki. Gdy już dojdziemy na górę to naszym oczom pojawia się piękna panorama Wambierzyc z Bazyliką w punkcie centralnym. To idealny punkt widokowy.


Ciekawą atrakcją są również Dzwony na Wzgórzu. Gdy już pokonamy tą niezliczoną ilość schodów w Kalwarii wystarczy spojrzeć na lewo, a naszym oczom pokażą się cztery wielkie żelazne dzwony, jakby zapomniane, porzucone na polu. Znajdują się na nich napisy w języku niemieckim. Łącznie ważą 8 ton. Powód ich aktualnej lokalizacji jest prozaiczny – brak funduszy na budowę dzwonnicy i ich powieszenie. Niemniej jednak stanowią ciekawy punkt zwiedzania. Tym bardziej, że rozpościera się stamtąd piękny widok.

Także kochani „cudze chwalicie, a swego nie znacie”. My na pewno wrócimy w te okolice jeszcze nie jeden raz. Jak widać Dolny Śląsk kryje w sobie wiele pięknych miejsc i tajemnic. A teraz zapraszamy jeszcze na krótki filmik z Wambierzyc.

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

3 komentarze

Antykwariat Marzeń 27 sierpnia 2018 - 21:37

Jak pięknie, muszę odwiedzić to cudne miejsce 🙂

Odpowiedz
Emilia 27 sierpnia 2018 - 21:46

Zdecydowanie polecamy, Dolny Śląsk kryje wiele pięknych miejsc

Odpowiedz
Claudia 30 sierpnia 2018 - 11:16

Z powiedzeniem „cudze chwalicie, a swego nie znacie” zgadzam się w stu procentach! Świetny post!

Odpowiedz

Dodaj komentarz