Wakacje na końcu świata – Dylaki

by Emilia
Wakacje na końcu świata - Dylaki

Dylaki – wakacje na końcu świata. Jeśli ktoś potrzebuje odpocząć z dala od zgiełku miasta, nie potrzebuje atrakcji i nocnych imprez – Dwór Zawiszy w Dylakach to miejsce do tego stworzone.

Przyzwyczajeni do międzynarodowych wojaży, hoteli z pewnym standardem, wakacji all inclusive stanęliśmy przed zadaniem – weekend z moją siostrzenicą i siostrzeńcem nad jeziorem. Przyznaję się, dawno nie byliśmy nad polskim jeziorem, ani też morzem. W dzieciństwie wakacje nad morzem, jeziorem, w górach, czy po prostu na wsi to była podstawa, pogoda dopisywała nam praktycznie zawsze i to były niezapomniane wakacje – nikt się wtedy nie przejmował standardem hotelu, tym, czy ma śniadania w ofercie i codzienne sprzątanie, było za to całe mnóstwo innych atrakcji i rzeczy, które wtedy miały znaczenie. To są wspomnienia, których nikt nam nie zabierze i to też chcieliśmy zapewnić naszym kochanym dzieciakom.

Wybór nie był łatwy, tym bardziej, że chcieliśmy choć trochę tego standardu przemycić. Według prognozy pogody temperatury miały sięgać 25 stopni, więc idealna pogoda na weekend nad jeziorem. Co nas zaskoczyło, noclegi nad polskimi jeziorami wykupione, terminów wolnych brak, a jeśli są to wymóg wykupienia minimum pięciu nocy, a ceny niejednokrotnie wyższe niż w hotelach za granicą. Jednak udało nam się znaleźć dwa noclegi w Dworze Zawiszy w Dylakach. To miejscowość położona nad Jeziorem Turawskim. Miejscowość to chyba za duże słowo, to mała wieś położona w odległości około 28 km od Opola. Dojazd do hotelu był prosty, a to za sprawą wielu tabliczek na drogach do niego kierujących. Hotel bowiem znajduje się w sporej odległości od głównej drogi – na końcu świata, po środku niczego…

Okolica hotelu

Okolica jest bardzo spokojna, hotel zajmuje spory obszar, cały teren zagospodarowany bardzo klimatycznie jak na Dwór przystało. Piękny basen, oczka wodne, stawy rybne, plac zabaw, ścieżki rekreacyjne, altany – to wszystko mamy w ofercie Dworu Dylaki. To idealne miejsce dla osób preferujących spokój. Na duży plus zasługuje również kuchnia w ośrodku, chociaż śniadania, które były w cenie, według nas, było ubogie.

W niedalekiej odległości mamy samo Opole, promenady przy jeziorze, najstarszy w Europie most w Ozimku, Jezioro Srebrne, czy Park Krasiejów.

Zapraszam zatem na kilka zdjęć z oazy spokoju…

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Dodaj komentarz