Łódź – idealne miasto na weekendowy wypad

by Emilia

Pewien ciepły czerwcowy weekend mieliśmy przyjemność spędzić w Łodzi. To trzecie miasto w Polsce pod względem liczby mieszkańców, kojarzące się z przemysłem i wszechobecnymi fabrykami, filmem, i ulicą Piotrkowską. Tyle wiedzieliśmy przed przyjazdem. Po tym weekendzie wiemy o wiele więcej, co sprawiło, że jesteśmy zachwyceni tym miastem.

Jeśli chodzi o pierwsze wrażenia to na każdym kroku było coś remontowane, a to droga, a to jakiś budynek, a to jakiś zabytek. W pierwszym momencie chciałoby się powiedzieć, że to wszystko przeszkadza, bo i owszem, problemy z przechodzeniem przez remontowaną ulicę są, ale w dłuższej perspektywie – miasto robi wszystko, by poprawić codzienne życie mieszkańców, by odnowić budynki i zabytki. Więc pomimo całego remontu byliśmy zachwyceni.

Ulica Piotrkowska

Na początek nie mogło się pojawić nic innego niż ulica Piotrkowska. Osobiście jestem nią zachwycona. Ciągnie się bez końca, do tego wszystkie knajpki wzdłuż – cała tętni życiem już od samego rana. To taki bardzo długi deptak, po którym można spacerować do woli. Dla zmęczonych spacerami mamy do dyspozycji tuk-tuki, czyli rowery z siedzeniem na dwie osoby z przodu. Przejazd przez ulicę Piotrkowską to 7 zł za osobę. Atrakcja, jakich nie znajdziemy w innych miastach. Z ciekawostek, gdy zagadaliśmy naszego kierowcę, okazało się że dziennie robi 120 kilometrów po ulicy Piotrkowskiej, a tygodniowo około 1000 kilometrów. Więc praca na cały etat, no i jaka kondycja – wielki szacunek. A my zmęczeni przejściem 10 kilometrów nie mieliśmy siły przejść kolejnych dwóch… cóż, wielki podziw dla tych ludzi.

Pasaż Róży

Pasaż Róży to nic innego jak podwórko znajdujące się przy ulicy Piotrkowskiej 3. Widziałam zdjęcia w Internecie, ale rzeczywistość przerosła moje oczekiwania. Ściany niemalże w całości pokryte mozaiką składającą się z miliona luster o nieregularnych kształtach. Atrakcja, która dziś tłumnie jest podziwiana i fotografowana przez turystów powstała w konkretnym, jakże ważnym, celu. Jej autorka, Joanna Rajkowska wraz z grupą studentów Akademii Sztuk Pięknych stworzyła mozaikowe podwórze. Całość nawiązuje do choroby jej córki – Róży, u której lekarze zdiagnozowali raka oczu. Powstała instalacja jest zatem wyrazem radości artystki, że jej córka odzyskała wzrok.

Ławeczka Tuwima

Przechadzając się ulicą Piotrkowską natraficie też na Ławeczkę Tuwima, która jest tłumnie wykorzystywana przez turystów do zdjęć. Nos rzeźby – Juliana Tuwima jest wytarty, a to za sprawą krążącej legendy, która mówi, że potarcie nosa Juliana Tuwima przynosi szczęście. Czy to prawda? Nie wiem, ale potarcie nosa rzeźby nie zaszkodzi. Sam pomnik powstał w 1999 roku, a jego autorem jest Wojciech Gryniewicz – polski rzeźbiarz. Należy do Galerii Wielkich Łodzian – cyklu pomników wykonanych z brązu upamiętniających ludzi związanych z Łodzią.

Fortepian Rubinsteina

To kolejny pomnik należący do Galerii Wielkich Łodzian. Fortepian Rubinsteina to pomnik Artura Rubinsteina – polskiego pianisty urodzonego w Łodzi. To jeden z najwybitniejszych wirtuozów fortepianu XX wieku. Odtwarzał muzykę Fryderyka Chopina, Franza Schuberta, Roberta Schumanna, czy Karola Szymanowskiego.

Plac Wolności i Pomnik Tadeusza Kościuszki

Dochodząc do początku ulicy Piotrkowskiej naszym oczom ukazuje się plac, a na jego środku pomnik Tadeusza Kościuszki. Plac Wolności nazywany był pierwotnie Rynkiem Nowego Miasta. To centralny plac w Łodzi. Jednak odnieśliśmy wrażenie, że jest nieco zaniedbany, fasady kamienic wokół tego placu mają niejednokrotnie odpadające tynki, całość ogólnie trochę ponuro wygląda. Nie mniej jednak warto zobaczyć, przynajmniej dla samego pomnika

Muzeum Dętka

Gdy będziecie już na Placu Wolności to zajrzyjcie koniecznie do Muzeum Dętki. Koszt biletów to 5 zł za osobę. To jedno z oryginalniejszych muzeów, jakie widzieliśmy. Nasze zwiedzanie to tak naprawdę spacer po łódzkich kanałach umieszczonych pod placem Wolności. Tunel przeznaczony do zwiedzania ma długość 142 metry i jest to znikoma część podziemnego labiryntu. Na jego ścianach możemy podziwiać archiwalne zdjęcia ukazujące budowę łódzkiej kanalizacji, jaka miała miejsce w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku.

To na razie na tyle, jeśli chodzi o miejsca, które trzeba zobaczyć w Łodzi. W kolejnych wpisach kolejne atrakcje, także zapraszamy.

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

2 komentarze

Paulina Z. 13 marca 2020 - 09:56

Chyba nie w obecnej sytuacji kraju 🙂 Łódź jest pięknym miastem, choć nie mogłabym tam mieszkać, bo dla mnie to trochę źle skonstruowane miasto. No ale na ten moment koniecznie trzeba wstrzymać się od podróżowania 🙂

Odpowiedz
Emilia 13 marca 2020 - 14:37

Zgadzam się, a na blogu pokazujemy miejsca, do których warto się wybrać, ale nie w tym momencie. Życie wróci w końcu do normy, miejmy nadzieje, że jak najszybciej. Wtedy będzie można powrócić do podróżowania, a teraz warto zbierać inspiracje.

Odpowiedz

Dodaj komentarz