Hipsterski Lipsk – co warto zobaczyć (część czwarta)

by Emilia

Dziś zabieramy Was na ostatnią wycieczkę po Lipsku. Jednak dziś będzie zwiedzanie na luzie. Nie będzie zabytków, pomników i architektonicznych perełek. Dziś będzie Lipsk w wersji hipsterskiej. Będzie zatem indywidualizm, oryginalność, styl vintage i sztuka często bardzo niszowa. Lipsk od wielu lat jest bowiem mekką hipsterów, młodych ludzi, którzy szukają muzyki klubowej i inspiracji artystycznych.

Karl-Liebknecht Straße

Jeśli chcecie poczuć hipsterski klimat i ten luz to wpiszcie sobie w maps.google.pl tą ulicę. Z pozoru zwykła ulica, ale jak się przespacerujecie, to znajdziecie tam mnóstwo knajp i restauracji z chyba wszystkimi możliwymi kuchniami świata. Za dnia jest niepozorna, ale wystarczy wybrać się tam wieczorem. Poza tym w wielu miejscach spotkacie niezwykłe murale, których misterność wykonania jest zachwycająca. Wyglądają po prostu przepięknie.

Najbardziej popularnym muralem jest chyba ten mieszczący się na budynku przy skrzyżowaniu ulic Karl-Liebknecht Straße i Braustraße. Robi ogromne wrażenie. Mam ogromny szacunek dla ludzi, którzy potrafią stworzyć takie cuda.

Gdy będziecie przy tym skrzyżowaniu to polecamy Wam wejść w podwórko, do którego zachęcają kolejne kolorowe murale. Znajdziecie tam całą ferię barw, prowizoryczną scenę, fotele, które wyglądają jak wyciągnięte z kina, lampki choinkowe porozwieszane w artystycznym nieładzie, krzątających się mężczyzn z długimi włosami. Ogólnie pełen luz – całkiem jak lata siedemdziesiąte. Byłam po prostu zachwycona tym miejscem. To zdecydowanie najpiękniejsze, w tym swoim nieładzie i różnorodności, podwórko.

Z tego podwórka wejdziecie też do sklepu, który wcale z głównej ulicy nie jest tak widoczny i rozreklamowany. To sklep z meblami rodem z lat siedemdziesiątych. Wchodząc tam przypomniał mi się mój ukochany serial „Różowe lata siedemdziesiąte”… Kojarzycie? Aż nie chciało mi się stamtąd wychodzić.

Jezioro – Cospudener See

Gdy już się zachłyśniecie tym luzem, artyzmem, imprezowaniem i biesiadowaniem, to wybierzcie się nad jezioro zaczerpnąć nieco odpoczynku. Cospundener See to sztuczne jezioro znajdujące się na obrzeżach miasta. Powstało poprzez zalanie kopalni odkrywkowej. Znajdziemy tam mały port żeglarski, piaszczyste plaże, czystą wodę, liczne restauracje, kajaki, rowerki wodne, rejsy wycieczkowe – to wszystko sprawia, że jest to miejsce, w którym okoliczni mieszkańcy chętnie spędzają swój wolny czas i wcale się im nie dziwię.

Wildpark

Wracając do miasta można też zajrzeć do Wildpark. To miejsce idealne na niespieszne spacery w ciszy. Znajduje się przy Koburger Str. 12 a, zajmuje powierzchnię około 42 hektarów. Po przeciwnej stronie ulicy znajduje się płatny parking, za którego opłatę uiścimy w parkometrze. Na miejscu znajduje się ZOO z 25 gatunkami zwierząt i z około 250 zwierzętami. Wejście na teren ZOO jest już płatny, koszt to 8 EUR za osobę.

Clara-Zetkin park

To największy park w mieście. Znajduje się blisko centrum, dojdziecie do niego w parę minut od Federalnego Sądu Administracyjnego, czy też Nowego Ratusza. To tam można odpocząć od zgiełku miasta. To kolejne miejsce idealne na spacery, jogging, jazdę na rowerze, czy po prostu wylegiwanie się na trawie, czy leżakach. Spragnieni i głodni też znajdą coś dla siebie. Można tam pogrillować, można poćwiczyć jogę, czy uprawiać inne dyscypliny sportowe, można też posłuchać ulicznych grajków, zasiąść w ogródku piwnym, albo po prostu napić się kawy w kawiarni pośrodku parku, czy poleżeć na trawie. Co ciekawe, w parku organizowanych jest wiele imprez plenerowych i festiwali, także się dzieje. Podczas naszego pobytu akurat rozkładało się całe mnóstwo budek z jedzeniem, pamiątkami i przeróżnymi atrakcjami. Miejsce zdecydowanie warte zobaczenia.

To chyba najbardziej kolorowy wpis z tego miasta. Oglądając te zdjęcia nabrałam ochoty na powrót tam… i Was też szczerze zachęcamy do odwiedzenia Lipska.

Jeśli chodzi o zwiedzanie Lipska to by było na tyle. W kolejnych wpisach pojawią się bardzo ciekawe miejsca, do których warto zajrzeć w drodze do lub z Lipska do Polski. Saksonia przepełniona jest wieloma pięknymi zabytkami, klimatycznymi miasteczkami, z których nie chce się wyjeżdżać i cudnymi widokami, za którymi się tęskni.

Zapraszamy też na poprzednie wpisy:
LIPSK – NASZE WRAŻENIA I GARŚĆ PRAKTYCZNYCH INFORMACJI
LIPSK – CO WARTO ZOBACZYĆ (CZĘŚĆ PIERWSZA)
LIPSK – CO ZOBACZYĆ (CZĘŚĆ DRUGA)
LIPSK – CO ZOBACZYĆ (CZĘŚĆ TRZECIA)

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

2 komentarze

Agata 17 stycznia 2020 - 10:08

Ale tam pięknie i zielono. Ja w Lipsku jeszcze nigdy nie byłam ale mój tata dość często tam jeździ i czasem pokazuje mi jakies fotki 🙂

Odpowiedz
Emilia 17 stycznia 2020 - 21:18

Polecamy z całego serca to miasto. Naprawdę warto jest się tam wybrać.

Odpowiedz

Dodaj komentarz