La Romana – czyli co warto zobaczyć na Dominikanie

by Emilia

Dominikana – rajska karaibska wyspa, która przyciąga do siebie turystów swoimi bajecznymi plażami i turkusowym morzem. Klimaty jak z filmów, palące z nieba słońce, biały piasek i kokosy spadające z palm. To jest właśnie definicja raju i to właśnie znajdziecie na Dominikanie. Jednak, gdy nadejdzie Was ochota by zobaczyć coś więcej, normalne życie na wyspie i miejsca nie do końca turystyczne, to zdecydowanie powinniście zobaczyć miejscowość La Romana.

La Romana położona jest na południu wyspy, w niedalekiej odległości od Bayahibe, o której pisaliśmy w tym wpisie. To czwarte co do wielkości miasto w kraju. La Romana znajduje się po drodze do Santo Domingo, więc jest to idealne miejsce, by zatrzymać się na chwilę i zobaczyć prawdziwe życie Dominikańczyków. Co zatem zobaczyć? Zapraszam do lektury.

Altos de Chavon

Najbardziej popularnym miejscem, które obowiązkowo trzeba zwiedzić, jest Altos de Chavon, czyli replika szesnastowiecznej wioski toskańskiej. Włoskie klimaty na Dominikanie to tylko w tym miejscu. Wybudowana została końcem lat siedemdziesiątych jako prezent na urodziny córki multimilionera. Charles de Bluhdorn podarował na 18 urodziny swojej córce kawałek Włoch, której miłością jest Toskania. Wstęp to koszt 5 dolarów za osobę. Wjazd na teren wioski poprzedzają bramki ze szlabanami, których pilnują ochroniarze. Podczas naszego pobytu, czego bardzo żałuję, nie mieliśmy okazji jej zwiedzić. Jak się okazało, jest zamknięta dla odwiedzających przez panującą pandemię. Nie za bardzo rozumiem dlaczego, ponieważ inne miejsca były normalnie otwarte dla turystów. Z informacji praktycznych do wioski tej najlepiej się dostać własnym środkiem transportu, albo wykupując wycieczkę.

Parque Central

Centralnym punktem miasta jest Parque Central. To niewielki park, w którym dominują rzeźby futbolistów. Jak wiadomo bowiem, Dominikańczycy ubóstwiają baseball, to ich pasja. Wokół tego parku spokojnie można zaparkować samochód (bezpłatnie oczywiście, nie spotkaliśmy się na Dominikanie ze strefami płatnego parkowania). Z tego miejsca można zacząć zwiedzanie miasta.

Przygotujcie się jednak na nagabywanie miejscowych. Nas od razu zaczepił, jak się później okazało, przewodnik. Nie reagował na odmowy, przy czym był bardzo uprzejmy i miły. Od słowa do słowa, tak oprowadził nas po La Romanie, a na końcu zawołał od nas 20 dolarów. Ten rachunek możemy jednak pomniejszyć o koszt kawy, na którą nas zabrał i świeżych owoców z lokalnego targu. Nie mieliśmy drobnych i nie stanowiło to dla niego problemu, by za nas zapłacić. Także, jeśli chcecie samodzielnie zwiedzać, to musicie zdecydowanie odmawiać jakiemukolwiek oprowadzaniu. Nie żałujemy tego zwiedzania, bo zobaczyliśmy wiele ciekawych miejsc, chociaż nie do końca było to zwiedzanie w naszym stylu.

Ratusz – El Ayuntamiento

Tuż przy parku znajduje się piękny budynek. To ratusz miejski

Potem warto zapuścić się w kolejne uliczki centrum. To nie jest miejsce typowo turystyczne. Tu toczy się prawdziwe życie i osobiście uważamy, że zdecydowanie warto to zobaczyć. Tu Dominikańczycy żyją i spędzają czas na ulicy. Żywiołowo rozmawiają, jeżdżą z pełną, tylko dla nich zrozumiałą, swobodą. Słuchają głośno muzyki i po prostu spędzają czas razem. Sprzedają na ulicach, co tylko się da, siedzą przed sklepami na plastikowych krzesełkach i witają się z każdym. Taki jest właśnie w tym mieście urok.

Lokalną atrakcją jest zdecydowanie lokalny targ, na którym możemy kupić świeże warzywa, owoce, mięso. Polecamy bardzo spróbować popularnych tu – papai, mango, ananasów, czy arbuzów, które sprzedawcy kroją przy nas na kawałki. Smakują obłędnie.

W prowizorycznych barakach możemy znaleźć nawet szewca.

Oczywiście nie mogło się obyć bez Loteki, czyli lokalnych zakładów.

Budynki w mieście wielokrotnie wyglądają na zniszczone i zaniedbane. Uwagę zwraca też brud na ulicach. Jednak pomimo tego Dominikańczycy dbają o kolory. Fasady niektórych budynków są tak kolorowe, że nie wiem, czy ktoś u nas odważyłby się na pomalowanie w taki sposób domu. To wyróżnia, zwraca uwagę i, nie ma co ukrywać, jest bardzo pozytywne. Może właśnie w tym tkwi siła Dominikańczyków i ich pozytywne podejście do życia. Kolorowe napisy na budynkach, kolorowe rysunki, mniej, czy bardziej urokliwe – wszystkie zwracają uwagę.

Ponadto w mieście spotkamy też wiele budynków, które są pozostałością po kolonialnych domkach. To drewniane parterowe domki pomalowane na przeróżne żywe kolory. Dominikana była przecież kolonią Hiszpanii do XVII wieku i wpływy hiszpańskie widać w niektórych miejscach do dzisiaj.

Ku naszemu zdziwieniu znaleźliśmy również restaurację z kebabem, co tutaj nie jest popularne.

Dla fanów pizzy w La Romanie znajduje się również popularna sieciówka Domino’s.

Jak dowiedzieliśmy się od naszego przewodnika w La Romanie, tak jak z resztą w całym kraju, jest bardzo wiele obiektów sakralnych. Kościoły te są zazwyczaj niewielkie, każdy w innym stylu. Jedne wtapiają się w inne budynki, inne się wyróżniają swoją architekturą.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych i popularnych jest kościół Santa Tosa de Lima. Chcieliśmy go zwiedzić z wewnątrz, ale niestety ze względu na fakt, iż trwała tam msza, nie mogliśmy wejść.

Podczas pobytu na Dominikanie obowiązkowym punktem zwiedzania jest fabryka cygar. Jedną z najbardziej popularnych w tym regionie jest Tabacalera de Garcia Casa de Campo. To największa na świecie fabryka cygar, które produkowane są ręcznie. Znajduje się na obrzeżach miasta (około 2 km od miasta) i konieczna jest wcześniejsza rezerwacja. My, dzięki naszemu przewodnikowi, odwiedziliśmy fabrykę cygar w centrum. Fabryka to może za dużo powiedziane, bo było to pomieszczenie na tyłach sklepu z cygarami, ale zdecydowanie robiło wrażenie. Możliwość zobaczenia na własne oczy, jak cygara są zwijane, to naprawdę nie lada atrakcja. Wstęp był darmowy. Wychodząc mogliśmy się zaopatrzyć  w cygara, które są świetnym pomysłem na prezent. Koszt jednego cygara wahał się od kilku dolarów, do nawet kilkudziesięciu.

Zwiedzanie nie może się odbyć oczywiście bez wizyty w sklepie z pamiątkami. Tu znajdziecie oczywiście cygara, Mamajuanę, a także wiele obrazów reprezentujących lokalną sztukę. Sztukę, która może się podobać, albo i nie, ale zdecydowanie zwracającą uwagę.

Polecam Wam nasze poprzednie wpisy o Dominikanie. Może zachęcą Was do wybrania jej jako swojego kierunku kolejnej podróży.
DOMINIKANA – CZY WARTO JECHAĆ
DOMINIKANA – INFORMACJE PRAKTYCZNE
DOMINIKANA – CO WARTO KUPIĆ
DOMINIKANA – GDZIE SIĘ ZATRZYMAĆ
GDZIE SIĘ ZATRZYMAĆ NA DOMINIKANIE (CZĘŚĆ DRUGA)
BAYAHIBE I DOMINICUS – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA DOMINIKANIE






ZOBACZ RÓWNIEŻ

Odpowiedz