Koronawirus – jego wpływ na nasze życie i podróże

by Emilia
Koronawirus – jego wpływ na nasze życie i podróże

Koronawirus sprawił, że od paru miesięcy świat się zatrzymał, wszystko nabrało innego znaczenia. Proste i dotąd oczywiste sprawy stały się czymś wyjątkowym, zakazanym. Wszystko się przewartościowało w imieniu zdrowia naszego i naszych bliskich. To oczywiste i naturalne. Każdy z nas musiał porzucić marzenia, potrzeby, które nie stanowią tych podstawowych i nasze fanaberie. My musieliśmy odłożyć nasze największe szczęście – podróże. Dziś zatem nasze przemyślenia dotyczące koronawirusa, jego wpływu na podróże i nasze życie, no i garść zdjęć z naszych wojaży, by wspomnienia dały nam siłę przetrwać to wszystko.

Uważam, że ten czas wielu z nas jest niezwykle potrzebny. My, dopiero teraz, zdaliśmy sobie sprawę z tego, jak wielkie to było dla nas szczęście, jak wielką mieliśmy wolność, gdy mogliśmy jeździć wszędzie, gdzie sobie zaplanowaliśmy. Z jednej strony zawsze każda nasza podróż była naszym spełnionym małym marzeniem, z drugiej strony chyba tego wszystkiego nie docenialiśmy należycie.

Teraz w obliczu zakazów przemieszczania się, zamknięcia granic, szeroko posuniętych ograniczeń w pójściu do sklepów, parków, nawet lasów, zaczyna do nas docierać jakimi byliśmy szczęściarzami i ignorantami jednocześnie. Braliśmy z życia wszystko, co nam daje, nie pytając się czy potrzebuje czegoś w zamian. Zmiany klimatu, wszechogarniający plastik, coraz więcej zanieczyszczeń, spalin – to wszystko nas otacza i wpływa na nasze życie, i zdrowie. Nie zastanawiamy się nad tym, tylko korzystamy z dobrodziejstw naszych czasów.

A może ta cała sytuacja ma jakiś głębszy sens. Może pokazuje nam, że powinniśmy się zastanowić nad naszym życiem, nad tym jaki mamy wpływ na naszą planetę i na nasze życie w przyszłości. Może ta sytuacja pozwoli się nam zatrzymać i w końcu przestać pędzić nie wiadomo za czym, za pieniędzmi, karierą, za kolejnymi dobrami, najlepiej luksusowymi. Może ta sytuacja pozwoli nam docenić taki luksus, którego wcześniej nie dostrzegaliśmy – czas spędzony z rodziną, nasze zdrowie, spokój, niespieszne spacery po parku, a może chwilę dla siebie po pracy, by móc odetchnąć, pomyśleć i po prostu nic nie robić. Może takie kopnięcie było nam potrzebne? Nie wiem… Z przerażeniem oglądam, słucham i czytam każdą informację o kolejnych chorych i ofiarach koronawirusa, i nie wyobrażam sobie, co rodzina tych osób musi czuć. W głowie mi się nie mieszczą niektóre informacje, a do tego totalny chaos i dezinformacja, brak pomocy i oparcia. To wszystko sprawia, że wariujemy. Jednak pozostaje zawsze nadzieja. Powrócimy do normalności, w końcu, kiedyś…

Ta normalność nigdy jednak nie będzie tak sama, ale może nowa dawka doświadczeń sprawi, że na wiele rzeczy będziemy patrzeć inaczej, że wiele rzeczy weźmiemy na poważnie, że w końcu zadbamy o siebie, naszą planetę, nasze bezpieczeństwo, i zdrowie.

Jak wpłynął koronawirus na nasze podróżowanie?

Podróżować będziemy, to jest pewne. Na ten czas musieliśmy się wstrzymać z kolejnymi naszymi planami i tak naprawdę nie wiemy, kiedy będziemy mogli znów wyruszyć w nieznane. Jednak teraz widzimy, że nie to jest najważniejsze. W tym całym czasie, chodząc codziennie do pracy, podczas, gdy niemalże wszyscy z mojej rodziny mogą zostać w domu, czuję się okropnie. Codziennie chodzę do miejsca, w którym pracuje prawie setka osób i codziennie mam styczność z innymi osobami. Potem dochodzi ta odpowiedzialność, że przychodzę do domu i … To wszystko przeraża, stresuje, daje do myślenia i pozwala przewartościować nasze życie. Także do każdej naszej podróży będziemy podchodzić z większą dawką ostrożności, będziemy się bardziej przygotowywać, będziemy je bardziej doceniać. Na pewno zaczniemy od podróży po naszym kraju. Może odkryjemy wiele pięknych miejsc, z których nie zdawaliśmy sobie sprawy. Chcemy czerpać z życia garściami, bo życie jest tylko jedno, ale jednocześnie koronawirus pokazał nam właśnie, że życie jest jedno i musimy je docenić, bo bardzo szybko możemy je stracić.

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

4 komentarze

Radosław O. 14 kwietnia 2020 - 09:18

Myślę, że przed nami jeszcze wiele miesięcy oczekiwania na znak, aby móc podróżować. Myślę, że taki fizyczny i psychiczny odpoczynek od pogoni za nieznanym i pożądanym był nam potrzebny. Mam nadzieję, że wielu z nas doceni obecny czas a jak wyjdziemy już na ulicę, to będziemy świętować bezpiecznie 🙂

Odpowiedz
Emilia 14 kwietnia 2020 - 19:19

Zgadzam się, wielu z nas ten czas jest potrzebny. Mamy szansę, żeby docenić to, co mamy. Czy każdy z tego skorzysta, to już inna sprawa. Pozdrawiam

Odpowiedz
Eles 21 kwietnia 2020 - 02:45

Ś-ca,13 kwietnia 2020r.
Drodzy Emilio i Piotrze !.Gdy zacząlem pisać ten komentarz do tego blogu podróżniczego,po obejrzeniu całości przekonałem się ,że nie będę opisywał moich wrażeń odczuwanych przy oglądaniu waszych , jak zwykle ,pięknych i ciekawych miejsc .
Bardzo sugestywnie i prawdziwie odebrałem Wasze refleksje i spostrzeżenia o Waszym dotychczasowym szczęściu–podróżach ,o Waszych przemieszczaniach się po U.E. bez granic,po świecie tylko z polskimi paszportami,ewentualnie z wizami.Czuliście się ludźmi wolnymi ,obywatelami świata ,Europejczykami a jednocześnie Polakami.
Pamiętajcie !!! Gdy skończy się ta nieszczęsna i tragiczna w skutkach pandemia pilnujcie.Pilnujcie aby Wam nikt tej wolności , tego Waszego szczęścia nikt nie chciał ograniczać czy zabrać.
Teraźniejszość ,chcąc nie chcąc ,uparcie przywraca wspomnienia z przeszłości.Przeszłości ,której na szczęście nie znacie.Teraz ulice są puste.masę obiektów pozamykanych ,zwolnienia czy ograniczenia pracy i wiele ,wiele innych niedogodności.Musimy z tym żyć.Trudno. Ale nie damy się
Z podobnymi odczuciami bezsilności i odosobnienia ,co prawda z zupełnie innych powodów,spotkałem się w moim życiu
po raz trzeci.Ostatni to teraz .Pierwszy w Poznaniu.Wtedy tam mieszkałem.Czerwiec 1956r.Akurat zdałem maturę.Już wtedy miałem certyfikat i licencję przewodnika PTTK po Poznaniu i okolicach. 28 i 29 czerwca oprowadzałem wycieczkę ze Śląska.Były Międzynarodowe Targi Poznańskie.Przed południem byliśmy w śródmieściu.Ulicą brukowaną,szła manifestacja robotników z F-ki H.Cegielski.Szli w obuwiu roboczym,.Łomot paru tysięcy drewnianych chodaków robił przerażające wrażenie.Część wycieczki przyłączyła się do manifestacji.A po południu już czołgi, już wojsko ,milicja S.B.
Strzelanina Godzina policyjna. Ulice puste.Przed godziną policyjną ulokowałem wycieczkę w akademiku na przedmieściu
i skokami od bramy do bramy do domu bo była jeszcze strzelanina,a mieszkałem w śródmieściu .Rano 29.06 drogą okrężną doprowadziłem wycieczkę bez strat na Dworzec GŁ.Poznania. Odjeżdżali z płaczem.
Drugi raz. To rok1981.Mieszkałem już na Dolnym Śląsku. 13 grudnia.Niedziela. Tv -nieczynna.Tylko Generał w ciemnych
okularach oznajmia stan wojenny. I znowu puste ulice.Godzina policyjna.Do rozmaitych zakładów wprowadzane są jakieś
trójki wojskowo -milicyjne,które nie tylko wymieniają kadrę kierowniczą,ale sami wtrącają się do procesów produkcyjnych.Poruszający się muszą mieć specjalne przepustki.Nawet do lekarzy.Komunikacja tylko państwowa,a jeśli jedziesz autobusem – np.do Wrocławia dwie kontrole.Jedna w Marcinowicach,druga na Bielanach.Między nimi patrole lotne.W TVP spikerzy w mundurach.Wszechobecne wojsko ,M.O.Obrzydliwy i długi to był czas.
No i trzeci, to ten dzisiejszy czas.
Pamiętajcie rok 2004 Polska w Unii Europejskiej ,rok 2007 Traktat w Schengen.Dwa z wielu podstaw , które gwarantują
Wam i wielu,wielu innym wolność a dla Was to Wasze s z c z ę ś c i e.
Pandemia w końcu wygaśnie.Wy ,jak sami piszecie,po przewartościowaniu stylu życia i pomysłów na to życie nie zrezygnujecie na pewno z miłości do szczęścia jakim jest podróżowanie.Nasz Kraj jest także piękny i tajemniczy.Nawet mogę podrzucić parę pomysłów.
A ja, dopóki zdrowie pozwoli będę na rogatkach Świdnicy czekał ,aby zabrać się z Wami w ten cudowny świat bez chorób,
wojen i złych ludzi. /-/Eles.

Odpowiedz
Emilia 21 kwietnia 2020 - 19:21

Dziękujemy za ten komentarz. Patrząc na karty naszej historii i to, co musieli przeżyć niektórzy, tak jak Pan, naprawdę mamy szczęście i wielki szacunek do tych, których ta nasza historia nie oszczędzała. Tak jak Pan napisał, ta cała pandemia w końcu minie, a my powrócimy do naszego szczęścia, wolności, do podróży, którymi będziemy się z Wami dzielić. Co do pomysłów na zwiedzanie Polski to jesteśmy otwarci, także czekamy na każdą propozycję. Ja już szykuję listę miejsc, które chciałabym zobaczyć, z chęcią jeszcze trochę do tej listy dopiszę. Pozdrawiamy

Odpowiedz

Dodaj komentarz