Jak się poruszać po Dominikanie?

by Emilia

Dominikana – rajska wyspa przepełniona bielutkim piaskiem i błękitnym morzem. To miejsce stworzone do plażowania i relaksu. To też kraj pełen sprzeczności, zaskakujących miejsc, ciekawych miejscowości, oryginalnej, kolorowej architektury i przepięknych krajobrazów. Jeśli, tak jak my, lubicie zwiedzać, odkrywać miejsca, do których nie prowadzą nas przewodniki, zobaczyć prawdziwe życie lokalsów i poznawać nieznane, to koniecznie musicie wypożyczyć samochód. Jednak na Dominikanie jazda nie jest tak oczywista jak w Europie, o czym się zaraz przekonacie.

Ogólnie rzecz biorąc po wyspie można się przemieszczać autobusami, busami, taksówkami, albo wynajętym samochodem. Wszystkie opcje mają swoje wady i zalety. W przypadku korzystania z taksówek, należy pamiętać o wcześniejszym ustalaniu cen za kurs, ponieważ na Dominikanie nie ma ustalonego taryfikatora. No i oczywiście pamiętajcie o targowaniu się. W przypadku autobusów sprawa nie jest tak oczywista. W większych miastach przystanki są, ale oficjalnych rozkładów jazdy wielokrotnie na przystankach jakby nie ma.

Guagua na Dominikanie

To samo tyczy się busików zwanych guagua, które zatrzymują się gdzie chcą, zabierają kogo chcą, a ich stan techniczny wielokrotnie pozostawia wiele do życzenia. Nie wyglądają też na najczystsze i szczerze chyba nie ryzykowałabym wsiadania do takiego środka transportu. Tym bardziej, że nie do końca wiadomo gdzie i kiedy się zatrzymują. Niejednokrotnie widzieliśmy, jak osoby z obsługi naszego hotelu czekały na głównym skrzyżowaniu przy tłocznej drodze niedaleko hotelu na guagua. Niemniej jednak jest to zawsze jakaś opcja na przemieszczanie się, a gdzie, jak i kiedy, to już inna kwestia…

Zdarzają się też ładniejsze, jakby nowocześniejsze.

Autobusy na Dominikanie

Autobusy wyglądają już bardziej przystępnie. Najpopularniejszymi przewoźnikami na Dominikanie są Caribe Tours i Metro, Expreso Bavaro. W ich przypadku najlepiej sprawdzać połączenia i godziny odjazdów na ich stronach internetowych.

Wynajęcie auta na Dominikanie

To opcja najlepsza, jeśli chodzi o zwiedzanie i jednocześnie jest to opcja najbardziej ekstremalna. Nie dla ludzi o słabych nerwach. Ale nie taki diabeł straszny. Da się to ogarnąć, tylko trzeba mieć na początek mocne nerwy. Z informacji praktycznych – ruch jest prawostronny, europejskie prawo jazdy w zupełności wystarczy. Jeździmy bez świateł, a samochody z przodu najczęściej nie mają tablic rejestracyjnych. Zdarzało się też, że niektóre auta miały z tyłu tablice rejestracyjne wydrukowane na zwykłej kartce i zalaminowane. Normalnie szok, ale nie był to jeden przypadek. Trzeba też jedynie pamiętać, by mieć przy sobie umowę wynajęcia auta i ubezpieczenie, i tyle. My znaleźliśmy auto do wypożyczenia w polskiej wypożyczalni, która podstawia auta pod wskazany przez nas adres. Tu zostawiamy Wam namiary: +48 798 582 999 – Maciej Sklepowicz. Najlepiej kontaktować się przez Whats App. Tylko pamiętajcie o różnicy czasu. Odbiór auta też był w miejscu nam dogodnym, więc polecamy. Wygoda, komfort na pierwszym miejscu. To właśnie uwielbiam, gdy jestem na wakacjach.

Jeśli chodzi o stan dróg, to nie jest ogólnie najgorszy. Autostrady i drogi między miastami są ogólnie w dobrym stanie, niejednokrotnie w lepszym niż u nas w Polsce. Jedynie w mieście możemy spotkać się z małymi uciążliwościami – zaskakujące spowalniacze, bardzo wysokie krawężniki, czy rowy, ale ogólnie nie ma tragedii.

Co do jazdy po drogach Dominikany, to po pierwszym dniu byliśmy w totalnym amoku i szoku, że można tak jeździć. Jazda jest wręcz chwilami ekstremalna. Dotyczy to zwłaszcza jazdy po miastach. Kierowcy wyprzedzają z prawej, z lewej, nikt za bardzo nie uważa, na ulicach jest chaos, na drogach możemy spotkać też konie, wszyscy jeżdżą jak chcą i czym chcą. Grunt to przemieścić się z punktu A do punktu B, a jak, to już chyba nie ma większego znaczenia. Ogólnie nie ma tu chyba jakiś ogólnie panujących zasad. Stan samochodów też wielokrotnie pozostawia wiele do życzenia. Są niejednokrotnie dosłownie rozklekotane, bez klamek, z mnóstwem wgniotek, bez lusterek, z szybami połamanymi i posklejanymi taśmą klejącą. U nas takie auta można spotkać na złomowiskach, a tam takie auta jeżdżą po ulicach.

Jednak, żeby nie było, że po Dominikanie jeżdżą tylko rozklekotane złomy. Wielokrotnie możemy też spotkać auta nowiusieńkie, a także takich marek, że aż dech zapiera. Najnowsze Porsche z przyciemnionymi szybami, czy Lexusy tak piękne, że aż człowieka dziwi, że jeżdżą po takich drogach. Nie ma się też co dziwić, że takie auta możemy spotkać, bowiem Dominikana to jedna z ulubionych destynacji amerykańskich gwiazd. Także za tymi przyciemnionymi szybami mogą być znani nam celebryci, aktorzy, czy piosenkarze. Jak zauważyłam napo postach i stories na Instagramie, podczas naszego pobytu na Dominikanie, przebywała tam również Jennifer Lopez, więc może za jakąś przyciemnioną szybą luksusowego auta, gdzieś nas minęła…

Bardzo dużo mieszkańców porusza się na skuterach. Na nie trzeba zwłaszcza uważać, ponieważ jeżdżą dosłownie jak chcą i po jakiej stronie chcą, nawet pod prąd, a na skrzyżowania wjeżdżają dosłownie znienacka. Niejednokrotnie też na jednym skuterze jedzie po kilka osób, co u nas byłoby niedopuszczalne, a tam jest to normą. Bardzo często też kierowca skutera przewozi tak dużą ilość pakunków i bagaży, że aż wydaje się to niemożliwe. Na przykład jeden Pan, jadąc na skuterze, wiózł ze sobą drzwi. Niestety nie zdążyłam zrobić mu zdjęcia, ale to chyba wynika z faktu, że na ten widok normalnie zamarłam.

Zdarza się, że mimo działających świateł, ruchem kieruje policja, także nie ma się co dziwić, jeśli zobaczycie ich w środku miasta. Natomiast na autostradach możemy spotkać ludzi idących przed siebie, nie wiadomo jak długo i gdzie. Przeładowane busiki, auta jeżdżące pasem zieleni, albo pasem awaryjnym na autostradach to też norma. W deszczu natomiast wiele aut jeździ na światłach awaryjnych. O tym pamiętajcie, bardzo przydatna rzecz, bowiem gwałtowne ulewy potrafią totalnie wpłynąć na widoczność na ulicach. Po ulicach jeżdżą też auta z przyciemnionymi szybami nawet z przodu. Taka jest dominikańska rzeczywistość.

Na ulicach możemy też wielokrotnie spotkać wielkie tiry z mrugającymi milionem kolorów światełkami. To tiry rodem z Ameryki. Co do amerykańskich wpływów, to normą są też typowe szkolne autobusy amerykańskie. Bardzo często wykorzystywane są na Dominikanie jako autobusy wycieczkowe w hotelach, czy w biurach podróży.

Wypożyczając auto musicie wziąć pod uwagę jeszcze jedną kwestię. Na drogach, w mieście i między miastami, można wielokrotnie spotkać spowalniacze. Te między miastami są mniejsze i w większości oznakowane. Jednak spowalniacze w miastach nas totalnie zaskoczyły. Były momenty, że myśleliśmy, że zawieszenie nam padnie, albo zaraz wyleje się nam olej, albo odpadnie zderzak. Przygotujcie się na ogromne hopki, albo też bardzo głębokie poziome rowy. Zazwyczaj są przy skrzyżowaniach, ale zdarzają się też na środku prostej drogi. Nie są oczywiście oznakowane. Także patrzcie się też na nawierzchnię, nie tylko na znaki. Chwile grozy na tych spowalniaczach były, ale da się przyzwyczaić.

Z informacji praktycznych to na stacjach benzynowych bez problemu można płacić kartą. Jednak pamiętajcie, że jeśli będziecie mieli auto na gaz (z hiszpańskiego: gas) to tankujemy na innych stacjach niż benzynę (z hiszpańskiego: gasolina), czy diesel.

Na dominikańskich drogach możemy też spotkać motoryzacyjne perełki. Stare samochody, niejednokrotnie amerykańskie klasyki, w cudnych kolorach. Także warto się rozglądać.

Podsumowując, uważamy, że warto wypożyczyć auto na Dominikanie, oczywiście biorąc pełne ubezpieczenie. Tak na marginesie to nie parkujcie pod palmami, bo ubezpieczenia nie obejmują szkód spowodowanych spadającymi kokosami. W wiele miejsc na Dominikanie nie dojedziecie nawet guaguami, ani autobusami. Jeżdżenie na stopa też jest tam popularne, jednak sama chyba bym się nie odważyła. Chociaż my podwoziliśmy na stopa, o dziwo, policjantów. Jadąc autostradą trzech umundurowanych policjantów nas zatrzymało. Myśleliśmy, że do kontroli, jednak trochę nas zdziwił fakt, że nie było w ich pobliżu żadnego auta. Okazało się, że chcieli, żebyśmy ich podwieźli. Bo pracują w Higuey. Nim się obejrzeliśmy i dogadaliśmy łamanym hiszpańskim i przeplatanym angielskim, oni już siedzieli z tyłu. Także jakieś kilkadziesiąt kilometrów jechali z nami. Poza tym wielokrotnie kontrole policji stoją na autostradach. Zatem jazda przepisowa jest polecana. Tym bardziej, że lubią zatrzymywać „białych” i wyciągać kasę. Czasem warto też podyskutować, bo mogą odpuścić. To tak w wielkim skrócie. Jeśli chcecie więcej informacji, to spokojnie piszcie, odpowiemy na wszystkie.

Polecam Wam też nasze poprzednie wpisy o Dominikanie. Może zachęcą Was do wybrania jej jako swojego kierunku kolejnej podróży.
DOMINIKANA – CZY WARTO JECHAĆ
DOMINIKANA – INFORMACJE PRAKTYCZNE
DOMINIKANA – CO WARTO KUPIĆ
DOMINIKANA – GDZIE SIĘ ZATRZYMAĆ
GDZIE SIĘ ZATRZYMAĆ NA DOMINIKANIE (CZĘŚĆ DRUGA)
BAYAHIBE I DOMINICUS – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA DOMINIKANIE
LA ROMANA – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA DOMINIKANIE
SANTO DOMINGO – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA DOMINIKANIE
SPACER PO SANTO DOMINGO – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA DOMINIKANIE
SAONA – RAJ NA ZIEMI
BOCA CHICA I SAN PEDRO DE MARCOIS – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA DOMINIKANIE
BOCA DE YUMA – CZYLI CO WARTO ZOBACZYĆ NA DOMINIKANIE






ZOBACZ RÓWNIEŻ

3 komentarze

Emilia 17 sierpnia 2021 - 13:52

Cześć! Jaki był koszt wynajmu samochodu za dobę?

Odpowiedz
Emilia 17 sierpnia 2021 - 20:34

Zapłaciliśmy 50 dolarów za dzień plus kaucja 200 dolarów, która jest zwracana przy zdaniu auta, jak jest wszystko w porządku

Odpowiedz
Studioszkolen 20 sierpnia 2021 - 08:57

Dzięki bardzo, właśnie tego szukałam. Na pewno teraz już wiem więcej. Razem z mężem wybieramy się na Dominikanę we wrześniu, więc taki wpis to naprawdę duża pomoc. Tym bardziej, że to nasza pierwsza taka podróż za granicę.

Odpowiedz

Leave a Reply to Emilia Cancel reply