Zahara i Grazalema – hiszpańskie „pueblos blancos”

by Emilia
Zahara i Grazalema – hiszpańskie "pueblos blancos"

Kontynuując wpisy o przepięknej i zachwycającej Hiszpanii zabieramy Was dzisiaj do kolejnych „pueblos blancos”, czyli białych wiosek Andaluzji. Jeśli chcecie poczuć prawdziwą Hiszpanię, dojść do miejsc nie tak turystycznych i poczuć ten południowy klimat to zdecydowanie musicie tam jechać.

Zwiedzanie Andaluzji

Istotną kwestią jest dojazd, więc od razu zaznaczymy, że do miejsc, które Wam dziś pokażemy najlepiej dojechać wypożyczonym autem. Możemy oczywiście wykupić wycieczki organizowane m.in. do Zahary, ale są one wielokrotnie droższe niż samo wypożyczenie auta i zakup paliwa do niego. My skorzystaliśmy z wypożyczalni Malaga u Drive w Maladze, która podstawia auta pod hotel, albo pod wskazane przez nas miejsce, w zależności od potrzeby. Wypożyczalnię prowadzą Polacy, więc nie ma problemu z językiem. Wypożyczenie auta i paliwo kosztowało nas mniej niż wykupienie zorganizowanej wycieczki w jedno miejsce, a zobaczyliśmy tyle miejsc, że musielibyśmy wykupywać sporo wycieczek…

Zahara de la Sierra

To mała miejscowość położona na wzgórzu, w odległości około 36 kilometrów od Rondy, o której pisaliśmy w tym wpisie. Zaharę zamieszkuje niespełna 1500 mieszkańców. Droga, jaka do niej prowadzi, jest bardzo kręta i wąska. To tak naprawdę serpentyna ciągnąca się pomiędzy wzgórzami i dolinami. Warto się zatrzymywać w miejscach do tego przeznaczonych, które są jednocześnie punktami widokowymi na wzgórza, tym bardziej, że nie ma takich miejsc dużo. Widoki są po prostu spektakularne.

Zahara-El Gastor Reservoir – jezioro

Jezioro to tak naprawdę główna atrakcja tego miejsca i zdecydowanie warta zobaczenia. Dojeżdżając do Zahary jedziemy bardzo krętą drogą wzdłuż jeziora, które ma przepiękny błękitny kolor – prawie jak morze. Z góry wygląda to wprost fenomenalnie. To sztuczny zbiornik retencyjny, ale za sprawą swojego koloru jest nie lada atrakcją.

Castle of Zahara de la Sierra

Nad całym miasteczkiem góruje zamek zbudowany przez Arabów. To z niego rozpościera się przepiękny widok na Park Narodowy Sierra de Grazalema, białe miasteczko i błękitny zbiornik.

Mirador de Zahara de la Sierra

Zahara to też kilka punktów widokowych na okolice. Bez problemu do nich dojdziemy, zwłaszcza kierując się w stronę zamku. To są moje ulubione miejsca w podróży, gdy mogę na wszystko patrzeć z góry. Dla mnie są to cudne widoki, z resztą zobaczcie sami.

Kościół Santa Maria de las Mesa

XVII- wieczny kościół położony przy Plaza de Zahara to kolejny punkt warty zobaczenia. Nie ma możliwości, żebyśmy go przeoczyli spacerując uliczkami Zahary.

Boże Ciało w Zaharze

Najbardziej celebrowanym świętem w Hiszpanii jest Boże Ciało. Nasze zaskoczenie było spore, gdy spacerując po miasteczku zobaczyliśmy uliczki usiane zielonymi gałązkami, trawą i kwiatami. Stanowi to jakże zaskakujący widok, tak inny od naszego świętowania. Co chwilę możemy zobaczyć jakiś ołtarzyk, a to przy kościele, a to przy prywatnym domu. Wszyscy są na ulicach, wszyscy świętują, wszyscy się cieszą.

Spacer uliczkami Zahary

Niekwestionowaną atrakcją tej miejscowości jest spacer jej uliczkami, które są kręte, wąskie, przepełnione bielą i kolorową roślinnością, i co bardzo istotne są bardzo strome. To nie jest miejsce nastawione na turystów, nie znajdziemy tu drogich hoteli, czy wykwintnych restauracji. Znajdziemy za to prawdziwą hiszpańską atmosferę, szczęśliwych, uprzejmych ludzi, którzy uśmiechają się do Ciebie na każdym kroku, znajdziemy spokój i przepiękne krajobrazy. Ludzie naprawdę tak żyją – spokojnie, powoli celebrując każdy dzień. Pozostaje pytanie – dlaczego my się tak ciągle spieszymy?

Nawiązując do uprzejmości mieszkańców, gdy szliśmy na główny plac (co nawiasem mówiąc jest cały czas pod górkę) starszy pan siedzący na krzesełku przed domem, gdy zobaczył moje szpilki złapał się za głowę i z uśmiechem na twarzy zaczął coś do nas mówić po hiszpańsku. Z racji tego, że niestety nie rozumiemy hiszpańskiego, zwróciliśmy uwagę na gestykulację. Można było wyczytać z tego coś w tym stylu: „W takich szpilkach pod taką górę???” Uśmialiśmy się i poszliśmy dalej. Muszę oczywiście zaznaczyć, że weszłam na górę w tych szpilkach, ale już nie dałam rady zejść. Na dół schodziłam na boso z moimi pięknymi czerwonymi szpilkami od Gino Rossi w dłoniach, co też stanowiło niemałe zainteresowanie przechodniów. Gdy doszliśmy na główny plac nawet jakiś Pan robił zdjęcia moich butów. Więc nie ma co, atrakcją tam byłam niemałą 😉 i sądzę, że mieszkańcy będą sobie opowiadać o turystce, która w takie górzyste rejony przyjechała w szpilkach. Więc jakbyście słyszeli o kimś takim, to na pewno byłam ja 😉

Zahara – Jak dojechać

Grazalema

Grazalema to mała miejscowość położona w odległości około 20 kilometrów od Zahary. Droga do niej to oczywiście istna serpentyna z przepięknymi widokami. To kolejne pueblos blancos, które zachwyca architekturą, hiszpańską atmosferą i zarazem nie jest przesiąknięte turystycznym komercjalizmem. Dojeżdżając do Grazalemy bez problemu możemy zostawić auto na publicznym, darmowym parkingu. Stamtąd mamy już parę kroków do centrum.

Mirador – Grazalema

Zaraz po wyjściu z parkingu widzimy tabliczkę restauracji „Gastrobar Mirador El Tajo”. Warto tam zajrzeć, bowiem mamy tam spory plac z przepięknym widokiem na okolicę.

Centrum Grazalemy i kościół Iglesa de Nuestra Senora de Aurora

Mały placyk z kościółkiem stanowi niejako centrum kulturalne mieszkańców. Podczas naszego pobytu w Grazalemie odbywał się właśnie maraton rowerzystów, co sprawiło, że niemalże wszyscy mieszkańcy się skupili w centrum, żeby celebrować tą chwilę, żeby podziwiać kolarzy i spędzić wolny czas.

Spacer po Grazalemie

Wokół głównego placu mamy mnóstwo wąskich uliczek przepełnionych bielą, spokojem, ciszą i kolorową roślinnością. Sam spacer po tych uliczkach jest przyjemnością. To kolejne pueblos blancos, w którym warto się zatrzymać na chwilę.

Jak przystało na hiszpańskie, andaluzyjskie klimaty byk również musiał się znaleźć.

Grazalema – gdzie zjeść

Gdy zajechaliśmy do Grazalemy, nasze puste brzuchy dały o sobie znać. Byliśmy nieco negatywnie nastawieni do znalezienia restauracji w tak małej miejscowości. Jak duże było nasze zaskoczenie, gdy w samym centrum zobaczyliśmy restaurację, która miała przed wejściem oznaczenie Michelina – Resataurante Cadiz El Chico. Restauracja oczywiście na poziomie, z kelnerami i przepysznym jedzeniem, a co najważniejsze nie zrujnowała naszego portfela. Także polecamy serdecznie.

Grazalema – Jak dojechać

To były kolejne piękne miejsca, które udało się nam zobaczyć podczas naszego tygodniowego pobytu na Costa del Sol. Na blogu pojawiły się już wpisy o:
BENALMADENA – CO WARTO ZOBACZYĆ
PUEBLOS BLANCOS – BIAŁE WIOSKI ANDALUZJI
RONDA – WIZYTÓWKA ANDALUZJI
MIJAS – NAJPIĘKNIEJSZA BIAŁA WIOSKA W ANDALUZJI
MALAGA – CO WARTO ZOBACZYĆ?
MARBELLA – IDEALNY WAKACYJNY KURORT
FUENGIROLA – CO WARTO ZOBACZYĆ
COSTA DEL SOL – NASZE WRAŻENIA I PRAKTYCZNE WSKAZÓWKI

Mamy jeszcze w zanadrzu kilka pięknych miejsc, które niebawem pojawią się na blogu, także zapraszamy.

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

4 komentarze

Monika Biernacka 27 sierpnia 2019 - 12:19

Ale Wam tam dobrze! 🙂 Przepiękne krajobrazy, można by z nich zrobić wręcz fototapetę 🙂

Odpowiedz
alexxia_pe 27 sierpnia 2019 - 12:35

jejku ale tam pięknie ! zdjęcia jak pocztówki,te kolory,widoki – zakochałam się !!! 🙂

Odpowiedz
blankafashion 28 sierpnia 2019 - 17:37

Piękne widoki. Zastanawia mnie tylko jak Ty weszłaś na taką górę w obcasach 😉 Rozumiem, że tylko na potrzeby sesji były ubierane 😀

Odpowiedz
Emilia 28 sierpnia 2019 - 19:44

Tak, jak napisałam we wpisie, weszłam na samą górę w szpilkach. Nie było lekko, ale weszłam. Skapitulowałam gdy schodziliśmy. Dlatego wracałam już na boso… 🙂 a widoki są wprost fenomenalne

Odpowiedz

Dodaj komentarz