Hiszpania

Majorka – nasza rocznica ślubu z wysoką dawką adrenaliny

2 sierpnia 2018

Jak co roku we wrześniu, w naszą rocznicę ślubu, wybieramy się w podróż. W zeszłym roku wybór padł na Majorkę – wyspę słońca.

Niebo jak turkus, morze jak lazur, długie, piaszczyste plaże, hiszpański temperament i nowoczesne kurorty pełne klubów nocnych i dyskotek. Zapowiadało się cudnie i imprezowo, i tak też było.

Zatrzymaliśmy się w Hotelu Sol Guadalupe w miejscowości Magalluf. Hotel godny polecenia, 200 metrów od plaży, duży basen w kształcie laguny i pięknie urządzone pokoje. Ogromnym plusem tego hotelu jest jego restauracja, dawno nie widzieliśmy tak dużego wyboru dań i takiej różnorodności, nawet najbardziej wymagający znajdzie tam coś dla siebie. Natomiast obsługa hotelu zadowoli również wyjątkowo wybrednych podróżników. Szczególne podziękowania chcieliśmy w tym miejscu złożyć dla biura podróży w-wakacje.pl, które znalazło i zamówiło nam ten hotel. Mimo, że przeważnie sami szukamy noclegów, zazwyczaj za pośrednictwem portalu Booking, to wyjątkowa oferta i bardzo miła obsługa właściciela tego biura bardzo nas zachęciła.

Pierwszego dnia na spacer po mieście wybrałam sukienkę maxi na ramiączkach i chyba pierwszy raz czułam się nieodpowiednio ubrana. Magalluf to miasto z piękną, ogromną plażą, mnóstwem knajpek przy promenadzie i w mieście, kluby nocne i dyskoteki są tam na każdym kroku. Dziewczyny tańczące na stołach, morze alkoholu, muzyka na żywo i świetna zabawa trwająca do białego rana to codzienność. Podstawą ubioru tam są po prostu stroje kąpielowe, mini sukienki ledwie zakrywające cokolwiek, skąpe topy i bardzo krótkie szorty, ogólnie moda bardzo mini. Chodzenie w samym bikini po mieście nikogo tam nie dziwi. Także nauczona tym doświadczeniem zmieniłam maxi kieckę na coś lżejszego, żeby nieco wtopić się w tłum.

Transfer z lotniska Palma de Mallorca

A jak tam w ogóle się dostać? Lądowaliśmy na największym, jaki widzieliśmy dotychczas, lotnisku w Palma de Mallorca. Transfer do hotelu znaleźliśmy już wcześniej – na stronie internetowej https://www.shuttlespaintransfers.com/en zamówiliśmy bilety, więc na lotnisku nie zostało nam nic innego jak tylko znaleźć ich stanowisko, na którym później skierowano nas do odpowiedniego autobusu. Podróż nie trwała długo, zaledwie 30 minut. Z tej samej firmy korzystaliśmy też przy wylocie. Koszt transferu w dwie strony za dwie osoby to około 22 euro.

Odwołany lot

A co do wylotu, to tutaj zaczęły się schodki. Dzień przed powrotem, godzina 19, a mój mąż dostaje SMS następującej treści:

„Przepraszamy za odwołanie lotu FR 8032 w dniu 12.09.2017.

Info na temat zwrotu pieniędzy/bezpłatnej zmiany lotu znajdziesz tutaj:…”

Gdy mój mąż czytał mi tego SMS-a byłam akurat w łazience i pakowałam swoje kosmetyki, i jak zwykle pomyślałam: znowu sobie żarty robi. Gdy wyszłam z łazienki i zobaczyłam jego minę zrozumiałam, że tym razem, o dziwo, mówi poważnie. Pierwsze uczucie: zdenerwowanie, stres, myśli: Boże, jak my wrócimy. A później szybka akcja, szukamy innego lotu. Trochę nam to zajęło, bo wszystko było już wykupione, ale udało nam się znaleźć lot do Berlina. Mała zmiana kierunku, ale w sumie z Berlina bliżej do Wrocławia, niż z Majorki. Bilety trochę nadwyrężyły nasz budżet, ale szczęśliwi, że mamy temat powrotu załatwiony pakowaliśmy się dalej. Nawet godzin transferu na lotnisko nie musieliśmy zmieniać.

Jak się później zorientowaliśmy Ryanair odwołał loty ze względu na strajki kontrolerów lotów we Francji. Nasz odwołany lot miał miejsce we wrześniu 2017 roku, a teraz mamy sierpień 2018 roku, więc prawie rok później, a w mediach dalej pojawiają się informacje, że Ryanair odwołuje i opóźnia loty, więc na chwilę obecną chyba będziemy korzystać z innych linii lotniczych.

Najciekawsze czekało na nas jednak na lotnisku. Gdy w dzień wylotu tam dotarliśmy to niemal na każdym kroku słyszeliśmy rozmowy telefoniczne Polaków: słuchaj, odwołali nam lot. Co mam robić? Odetchnęliśmy z ulgą, że dowiedzieliśmy się dzień wcześniej i byliśmy w stanie wykupić bilety na inny lot. Patrzyliśmy więc na tablicę odlotów, nie było jeszcze wskazanej naszej bramki, więc znaleźliśmy miejsce siedzące i zostało czekanie. Dzięki Bogu za Internet, bo co tu robić na lotnisku… mój mąż zaczął czytać wiadomości i taką się ze mną podzielił: Linie Air Berlin ogłosiły dzisiaj upadłość, odwołują loty. To były właśnie linie lotnicze, którymi mieliśmy wracać, a na tablicy odlotów dalej nie widać bramki, z której mieliśmy odlatywać… i znowu czekanie tym razem podsycone strachem, rozgoryczeniem, szukaniem w głowie kolejnych możliwości powrotu. Koniec końców okazało się, że lot opóźnił się o ponad dwie godziny. Na lotnisku w Berlinie czekali na nas znajomi, których nawet nie mieliśmy w międzyczasie jak powiadomić, że lot się opóźnił, ale szczęśliwi, trochę zmęczeni wróciliśmy.

W tym miejscu chcieliśmy też podziękować firmie prawopasazera.pl za sprawne załatwienie sprawy odszkodowania za odwołany lot. Będziemy o Was pamiętać na przyszłość, bo jeszcze niejedna podróż samolotem nas czeka… A teraz zapraszam na kilka migawek z Magalluf.

A tu jest i Pan fotograf w trakcie pracy

2 komentarze

  • Reply
    Marzena
    2 sierpnia 2018 at 19:25

    Super zdjęcia

  • Reply
    Roman
    9 sierpnia 2018 at 13:38

    Aż chce się jechać. Świetnie, że podzieliliście się wiedzą jak uzyskać odszkodowanie za odwołany lot.

Dodaj komentarz