Costa del Sol – nasze wrażenia i praktyczne wskazówki

by Emilia
Costa del Sol – nasze wrażenia i praktyczne wskazówki

Hiszpania – kraj idealny na wakacyjne eskapady. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Przede wszystkim miłośnicy słońca, leniwego wypoczynku, sportów wodnych, czy wędrówek po górach, a także osoby otwarte na nowe, piękne miejsca i krajobrazy. Wyprawą na Costa del Sol i zwiedzaniem Andaluzji jesteśmy zachwyceni. Mamy mnóstwo zdjęć i spostrzeżeń, którymi chcielibyśmy się z Wami podzielić. Może kogoś zachęcimy do odwiedzenia tego regionu.

Na wybrzeże Costa del Sol wybraliśmy się na typowe tygodniowe wakacje All inclusive. Godziny lotów pozwoliły nam na spędzenie w tym cudnym miejscu 8 dni i czuję, że to wciąż za mało. Costa del Sol – wybrzeże Słońca, obfitujące w przepiękne plaże ciągnące się przez ponad 160 kilometrów, krajobrazy i imponujące zabytki. To stolica corridy i flamenco, co możemy dostrzec niemalże na każdym kroku. Co nas zatem zauroczyło?

Ceramiczne płytki

Spacerując kolejnymi uliczkami, wjeżdżając główną drogą do kolejnego miasta, na deptakach, na chodnikach, na ścianach – wszędzie możemy spotkać „Azulejo”, czyli nic innego niż płytki ceramiczne. Top płytki dekoracyjne, składające się od kilku do kilkudziesięciu elementów. Przedstawiają niejednokrotnie przepiękne obrazy, czy teksty. Czasem są to tabliczki z nazwami ulic, czasem są to tablice przy zabytkach, kościołach, w parkach, czasem numery miejsc w portach, a nawet nazwiska mieszkańców przy domach w mniejszych miejscowościach. Wszystkie są zachwycające. Zrobiliśmy im tak mnóstwo zdjęć, że nie sposób ich wszystkich pokazać, a każde są inne, każde wyjątkowe.

Kolorowa roślinność

To chyba cecha charakterystyczna całego regionu. Przepiękne kwiaty, w różnych kolorach, krzewy idealnie przycięte – znajdują się niemalże wszędzie. Czy przy głównym deptaku, czy w małej uliczce, zdobią ulice, domy, ściany budynków, place. To przyprawia o zawrót głowy, bardzo miły z resztą. Na greckich wyspach się z tym nie spotkaliśmy. Owszem było, ale nie z taką intensywnością jak tu. Spacer w takich okolicznościach jest czystą przyjemnością.

Ronda

Kolejną rzeczą, która zwróciła naszą uwagę, to ronda. W bardzo wielu miejscach ronda nie są tylko kolejnym punktem na trasie. Każde z nich jest inne, każde przedstawia coś innego, bardziej lub mniej przystrojone. Są pomniki, łódki, wiatraki, słonie, są przepiękne kwiaty i wiele, wiele innych. Najbardziej ozdobne są ronda w miejscowościach turystycznych. Ogląda się je cudownie, do tego stopnia, że gdy minęliśmy rondo z posadzonymi na środku palmami stwierdziłam, że się nie postarali. Na co mój mąż zareagował wyłącznie śmiechem.

Papugi na wolności

To jest coś, czego nigdzie nie przeczytaliśmy, a nas zaskoczyło. W wielu miejscach, czy to w portach, czy na deptakach, czy ruchliwych ulicach możemy spotkać papugi. Papugi żyjące na wolności, zwracają uwagę swoim piskliwym odgłosem. Latające od palmy do palmy stanowią nie lada atrakcję.

Grille w kształcie łódek

Na to zwróciliśmy uwagę już pierwszego dnia. W bardzo wielu restauracjach znajdują się małe łódki. Jak się później przekonaliśmy, są to po prostu grille, czy wędzarnie. Efekt jest bardzo ciekawy.

Pola golfowe

Całe wybrzeże Costa del Sol słynie z tego, że ma najlepsze pola golfowe. Ich zagęszczenie w tym regionie jest stosunkowo duże. Na każdym kroku możemy spotkać tabliczki informujące o kolejnych polach. Cóż – klimat i wiecznie zielona trawa jak najbardziej im sprzyjają. Podobno w słowniku golfistów funkcjonuje też powiedzenie: „costa del golf”. Sformułowanie to oczywiście niejednokrotnie spotkaliśmy na tablicach wzdłuż wybrzeża.

Plaże

Costa del Sol może pochwalić się jednymi z piękniejszych plaż. Niemalże każda jest szeroka, piaszczysta, woda krystalicznie czysta. Wprost idealne do plażowania i ładowania baterii. Całe wybrzeże rozciąga się od przylądka Gibraltar, a kończy za Malagą. Piaszczysta, a może kamienista, czy jednak ukryta wśród skał? Którą wolicie? Każdą znajdziecie na Costa del Sol.

Mozaiki na chodnikach

Tym, co mnie szczególnie zachwyciło są przepiękne mozaiki ułożone z kamieni na chodnikach. Wszystkie układają się w pięknie kształty. Może nie nadają się do spacerów w szpilkach, ale zdecydowanie zwracają uwagę. Będąc w Rondzie widzieliśmy akurat „roboty brukowe” na jednym z placów i zdecydowanie nie przypominają one prac na naszych ulicach. W niektórych miejscowościach, czy wioskach w takich mozaikach są całe ulice, czasem jest to jedynie jakiś dłuższy pas wzdłuż ulicy. Mnie osobiście urzekły, bo wiem ile pracy musiały kosztować, a poza tym są po prostu, a może aż „piękne”.

Zwiedzanie Costa del Sol – wypożyczalnie aut

Jeśli chcemy zobaczyć coś więcej niż nasz hotel, plaże, które do niego przylegają i okoliczne ulice to zdecydowanie warto wypożyczyć samochód. To tak naprawdę jedyna rozsądna opcja, gdy chcemy coś zobaczyć. Oczywiście możemy poprzestać na wycieczkach tour operatorów, ale pamiętajmy o tym, że są niewspółmiernie drogie, a samemu zobaczymy dużo, dużo więcej. W tym momencie przydaje się auto i tu spieszą nam z pomocą wypożyczalnie, których trochę jest. Sprawdziliśmy dwie i wybierając się drugi raz w te rejony wiemy, na którą byśmy postawili. Na początku skorzystaliśmy z „tańszej” opcji – wypożyczalni Miami Car Hire. Obsługa przez Internet wydała się miła, ale na miejscu niestety byliśmy rozczarowani. Obsługa pozostawała bardzo dużo do życzenia. Czuliśmy się trochę, jakbyśmy chcieli od nich coś wyłudzić, a nie zapłacić za wynajem auta. Pod kątem jakości obsługi nie polecamy. Nawet nie zainteresowali się tym, że oddaliśmy auto z większym stanem baku, niż przy jego wypożyczeniu. Ponadto jest depozyt, w naszym przypadku to 350 euro. Wynajęliśmy auto w środę, zwróciliśmy w piątek wieczorem, a depozyt został nam zwrócony w poniedziałek wieczorem. Depozyt podobno nie jest pobierany, jak się ma kartę kredytową – w tym przypadku dostaliśmy sprzeczne informacje. Kontaktując się przed wyjazdem zapewniono nas, że karta kredytowa nie jest wymagana, a jak bierzemy pełne ubezpieczenie to depozytu nie ma. Na miejscu jednak, obsługująca nas, Pani powiedziała zupełnie coś innego. W przypadku tej wypożyczalni warto też zwrócić uwagę na to, że oddając auto pod adresem ich biura musimy jeszcze wziąć pod uwagę koszty ewentualnego dojazdu do hotelu.

Polska wypożyczania samochodów na Costa del Sol

Druga wypożyczalnia, na którą postawiliśmy to Malaga U drive. W tym przypadku obsługa była rewelacyjna. Po pierwsze wypożyczalnię prowadzą Polacy, którzy są przemili. Po podpisaniu umowy dokładnie wytłumaczyli nam przepisy, jakie obowiązują w Hiszpanii, zasady parkowania i inne niezbędne informacje, które sama wcześniej musiałam wyszukiwać w Internecie. Ponadto zaproponowali nam miejsca, do których warto pojechać, za co jesteśmy im bardzo wdzięczni. Samochody podstawiane są w umówione miejsce, także nie musimy nigdzie chodzić. Nam podstawiono auto pod hotel, a oddaliśmy je na lotnisku w ostatnim dniu naszego pobytu. Ponadto ta wypożyczalnia nie pobiera kaucji, a auto musimy oddać z tym samym stanem paliwa. Poziom obsługi tej wypożyczalni w stu procentach przebija poprzednią wypożyczalnię. Jak widać nie wszyscy mają to na uwadze. Współpraca z Malaga U Drive była czystą przyjemnością. Tym bardziej, że mieliśmy zapewnioną pomoc w trakcie całego wynajmu. Malaga U Drive dziękujemy.

Jazda w Hiszpanii – przepisy

W Hiszpanii spotkaliśmy się z kierowcami, którzy przestrzegają przepisów. Chociaż przestrzegali nas, że Hiszpanie potrafią ścinać na rondach, że jeżdżą nieostrożnie, to jednak nie spotkaliśmy się z tym podczas naszego pobytu. Autostrady niejednokrotnie mają ograniczenia prędkości do 80 km/h, co dla nas jest po prostu niewyobrażalne. Natomiast na krętych, stromych, górzystych drogach było ograniczenie do 90 kilometrów na godzinę, gdzie nie dało się jechać szybciej niż 40-50. Ponadto jest tu bezwzględny obowiązek jazdy w pasach, nawet na tylnych siedzeniach aut, czy nawet w autobusach.  Co do autostrad to warto pamiętać, że oznaczone symbolem A i po myślniku cyfrą są to autostrady bezpłatne. Natomiast oznaczone symbolem AP na niebieskim tle oraz cyfrą po myślniku to autostrady płatne. Można na nich płacić gotówką, albo kartą – w tym przypadku są to bramki zlokalizowane po prawej stronie autostrady.

Parkowanie

Istotną informacją jest parkowanie. Jeśli chcemy parkować na ulicy to musimy zwrócić uwagę na kolory linii przerywanych wyznaczających granice parkowania:

  • białe linie – parkowanie bezpłatne,
  • niebieskie linie – parkowanie płatne,
  • żółte linie – parkowanie jest zabronione

Dobrym wyborem są również parkingi publiczne, które są zazwyczaj podziemne. Bez problemu znajdziemy takie parkingi przy największych atrakcjach. Koszt nie jest duży – za minutę płaci się od 0,03 do 0,06 Euro. Przykładowo w centrum Malagi za około 4 godziny zapłaciliśmy około 7 euro

Podczas naszego pobytu pokonaliśmy ponad 1000 kilometrów drogi samochodem oraz czasem po kilkanaście kilometrów pieszo. Było intensywnie, czasem męcząco, ale zdecydowanie warto. O tym, co dokładnie zobaczyliśmy w kolejnych wpisach. Zatem zapraszamy.

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

1 komentarzy

Erra Mood 29 czerwca 2019 - 15:37

Zdjęcia przenoszą naz w zupełnie inny świat 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz