Kreta – kolejna grecka perełka

by Emilia

Kreta to największa grecka wyspa. Położona jest na Morzu Śródziemnomorskim, a jej linia brzegowa to przeszło ponad 1000 kilometrów. To tam znajdziecie piaszczyste plaże, krystalicznie czystą wodę, skaliste wybrzeża, no i przede wszystkim widoki, których nigdy się nie zapomina. Dla nas tyle wystarczy do szczęścia. Miłością do Grecji i Włoch pałamy już od dłuższego czasu. Może Was też zarazimy? Zapraszamy zatem na krótki przegląd zdjęć z tej pięknej wyspy.

Jak się poruszać po wyspie?

Zdecydowanie możemy Wam polecić wypożyczenie auta. Na Krecie, zwłaszcza w miejscowościach turystycznych, znajdziecie wiele wypożyczalni aut. Koszt to zazwyczaj 40 EUR wzwyż plus oczywiście paliwo (cena uzależniona oczywiście od rodzaju i klasy auta). Sam proces wynajmu auta jest prosty. Podajemy swoje prawo jazdy, podpisywana jest umowa, zawsze można wykupić dodatkowe ubezpieczenie. Zwróćcie uwagę też na to, że grecy lubią jeździć nie zwracając za bardzo uwagi na inne auta, czy przepisy. My akurat pozostaliśmy przy standardowym ubezpieczeniu. Mój mąż jest świetnym kierowcą w ekstremalnych warunkach, a ja jeszcze lepszym pilotem. Cóż, że się czasem zgubimy. Gdyby nie to, nie dojechalibyśmy do wielu pięknych miejsc.

Osobiście mam chyba za słabe nerwy do jazdy jako kierowca w Grecji, ale za to mogę podziwiać te wszystkie krajobrazy i zachwycające miejsca podczas jazdy i krzyczeć co chwilę „o jak pięknie”, „popatrz tam”, „tam musimy się zatrzymać” itd…  a widoki są wprost bajeczne, gdy jedziemy wąwozem, między skalistymi górami, a za chwilę z jednej strony widzimy z góry błękitne morze.

Na Krecie znajdziecie też wiele pięknych plaż, które są wyludnione, spokojne i w tym wszystkim tak klimatyczne.

Nie zapomnijcie też o typowych greckich miejscowościach. Spacery wąskimi uliczkami, pomiędzy kamienicami, w których dominuje biel, kolumny i typowe greckie napisy, są wprost ucztą dla oka.

Będąc na Krecie trzeba się też zaopatrzyć w pamiątki typowe dla tego miejsca. Dla nas numerem jeden są magnesy. Mamy je z każdego miejsca, w którym byliśmy. Kalendarze z widokami z Krety, obrazy ręcznie malowane, figurki greckich kolumn, a może wyroby z oliwy z oliwek. Nawet najbardziej wybredny znajdzie coś dla siebie. My osobiście nie lubimy łapaczy kurzu w domu, więc z podróży przywozimy coś, co najbardziej będzie nam przypominało to miejsce. Są to zazwyczaj regionalne przyprawy, kosmetyki, słodycze, czy wino, choć nie zawsze ono dotrwa do wyjazdu 😉

Chania – co zobaczyć

Gdy będziecie na Krecie, musicie konieczne zobaczyć Chanię – jedno z jej największych miast. Planujemy tam wrócić, tym bardziej, że bez problemu dolecimy tam tanimi liniami lotniczymi. Więc dla nas wystarczy czasem chwila i decyzja podjęta. Będziemy mogli zwiedzić to, czego poprzednim razem nie zdążyliśmy i pokazać Wam więcej. Teraz jednak pokażemy Wam, jak piękne jest to miasto. Może Was to zachęci.

Port Wenecki

To zdecydowanie niekwestionowana perła tego miasta, to miejsce jest niezwykle klimatyczne i charyzmatyczne. Zbudowany został przez Wenecjan, a jego początki sięgają XVI wieku. Otoczony jest kamienicami z kolorowymi fasadami, w których restauracje i kawiarnie są na każdym kroku. To główny punkt w mieście. Wieczorem przy oświetleniu lamp i latarni tworzy się niezwykły klimat. Do tego wszystkiego krystalicznie czysta woda, na której łódki wyglądają tak, jakby się unosiły w powietrzu.

Meczet Janczarów

Jednym z obiektów historycznych, które znajdują się w porcie jest Meczet Janczarów, który wzniesiony został przez Turków w XVII wieku. To jedna z najstarszych budowli na wyspie. Obecnie mieści się tam galeria sztuki.

Wenecka latarnia morska

Kolejna atrakcja to wenecka latarnia morska, którą dostrzeżemy z niemalże każdego punktu w porcie. To z niej możemy podziwiać cały port, Góry Białe, czy bezkres błękitnego morza.              

Kościół św. Mikołaja

Najważniejszym obiektem sakralnym na wyspie jest Kościół św. Mikołaja, w którym kiedyś mieścił się klasztor dominikanów. Po przybyciu Turków na wyspę zmieniony został na meczet. Dziś natomiast jest tam prawosławny kościół. Znajdziemy w nim i dzwonnicę, i minaret.

Spacer uliczkami Chanii

Na koniec, gdy odhaczycie podstawowe punkty z serii „must see”, zostawcie sobie trochę czasu na niespieszny spacer po uliczkach tego miasta. My to wprost uwielbiamy. Spacerowanie bez konkretnego celu, zapuszczanie się w kolejne uliczki, bo akurat coś zobaczyliśmy, albo po prostu jeszcze tam nas nie było. Co Was czeka? Wąskie, klimatyczne uliczki, zaniedbane budynki, a z drugiej strony kamieniczki przystrojone kwiatami, kolorowe fasady, knajpki  i restauracje na niemalże każdym kroku, ruiny jakiś budowli, no i to, co uwielbiamy w krajach południowych – uśmiechniętych i przyjaznych ludzi.

Nie zdziwcie się też, gdy co chwilę będą Was mijać koty – Kreta to w końcu ich wyspa.

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Leave a Reply