Paryż – co warto zobaczyć (część druga)

by Emilia

Zabieramy Was dziś na krótką wycieczkę po moim ukochanym Paryżu. To już drugi post z miejscami, które trzeba zobaczyć, które zachwycają i sprawiają, że czujemy się jak w innym świecie. Z resztą nie jestem chyba obiektywna, bo kocham to miejsce całym sercem. A może Wy też pokochacie? Zobaczcie sami.

Łuk Triumfalny na Placu Karuzeli

Nasz spacer zaczynamy od Łuku Triumfalnego położonego na Placu Karuzeli – Arc de Triomphe du Carrouse, który znajduje się na terenie Luwru, u wejścia do ogrodów Tuileries. Ma on około 15 metrów wysokości i 20 metrów szerokości i jest obiektem bardzo chętnie fotografowanym przez turystów. To imponująca budowla, której detale zwracają uwagę swoją szczegółowością i drobiazgowością.

Luwr

To największe i najsłynniejsze muzeum na świecie. Czy jest ktoś, kto o nim nie słyszał? Chyba nie. To tam znajdziemy około 300 tysięcy dzieł sztuki najznakomitszych artystów, w tym między innymi słynna Mona Lisa Leonarda da Vinci, dla której chyba większość turystów przychodzi. Kolejki do tego muzeum są zawsze spore, więc trzeba się na to przygotować. Można też oczywiście kupić wcześniej bilety przez Internet. To zdecydowanie ułatwia sprawę. Główne wejście znajduje się w szklanej piramidzie na dziedzińcu, która sama w sobie robi wrażenie. Z praktycznych informacji: bilet zamówiony przez Internet to koszt 17 EUR i gwarantuje wstęp w mniej niż 30 minut, we wtorki muzeum jest nieczynne, a w pierwszą sobotę każdego miesiąca od godziny 18.00 do zamknięcia o 21.45 wstęp jest darmowy.

Opera Paryska

Gmach Opery Paryskiej mieści się przy Place de l’Opéra, 75009 Pari. Zbudowany został w stylu eklektycznym. Uwagę zwracają złote zdobienia, wysokie kolumny i majestatyczność tego miejsca. Jej powierzchnia to ponad 11 tysięcy metrów kwadratowych, a widownia może pomieścić nawet 2200 miejsc. Zwiedzanie tej budowli to koszt 10 EUR.

Galeria Lafayette

Jeśli dalej nie jest Wam mało przepięknej, bogatej i majestatycznej architektury, a w dodatku gdy uwielbiacie zakupy to zajrzyjcie koniecznie do Galerii Lafayette. Ja przepadłam, gdy tam byłam. Po prostu przepadłam i z chęcią wróciłabym tam jeszcze raz. To słynne paryskie centrum handlowe tak bardzo różni się od znanych nam galerii handlowych. Podobno codziennie przewija się przez galerię około 100 tys. klientów, którzy obsługiwani są przez około 4 tysiące pracowników, a dzienny utarg dobija nawet do 4 mln EUR. Dodajmy do tego bajeczny asortyment, który jest dla każdej fashionistki jak miód na serce i cudne wnętrza jak w operze, czy trzeba czegoś więcej? Dla mnie nie i na pewno nie jedna z Was przepadnie, bo z mężczyznami bywa różnie. Ale mogą za to podziwiać architekturę, która zachwyca na każdym kroku. Szklana, bogato zdobiona kopuła, balkony, jak w operze, wszystko kipiące złotem i przepychem. To po prostu trzeba zobaczyć, nie ważne czy lubicie zakupy, czy nie.

Katedra Notre Dame

Kolejnym obowiązkowym punktem zwiedzania w Paryżu jest Katedra Notre Dame, która budowana była przez blisko 200 lat i była świadkiem najważniejszych wydarzeń historycznych. To tam na przykład Napoleon Bonaparte koronował się na Cesarza Fancuzów. Obiekt architektonicznie jest wprost przepiękny, charakteryzujący się ogromnym mistycyzmem wykonania i oczywiście tłumnie fotografowanym przez turystów. Niestety 15 kwietnia 2019 roku (o zgrozo w moje urodziny!) w budowli doszło do pożaru, który strawił bardzo wiele. Ogień okrył dach i jedną z wież. Ten dzień zapadł w pamięci wielu osobom z całego świata. Już dwa dni po pożarze podobno zebrano 800 mln EUR na jej odbudowę.

Most z kłódkami koło Katedry – Pont de l’Archevêché

Niedaleko Katedry Notre Dame znajdziecie most z kłódkami tłumnie umieszczanymi przez zakochanych. Rozciąga się z niego przepiękny widok na Sekwanę i samą Katedrę. Wokół możemy spotkać ulicznych muzyków, zachłysnąć się francuską atmosferą, której nie znajdziemy nigdzie indziej.

Akcent polski – Biblioteka Polska w Paryżu

Kontynuując swój spacer wokół Katedry Notre Dame natkniemy się też na polski akcent – Bibliotekę Polską (6 Quai d’Orléans, 75004 Paris). Jak to człowieka cieszy, gdy zobaczy coś takiego za granicą. To miejsce jest o tyle wyjątkowe, bo jest jedną z najstarszych polskich instytucjami poza granicami kraju. Powstała ponad 180 lat temu. To miejsce nacechowane naszą niezwykłą historią, pełne unikatowych zbiorów, fotografii, ukazujących życie paryskiej Polonii.

Łuk Triumfalny

To symbol Francji wysoki na około 50 metrów i szeroki na 45 metrów. Wokół niego rozciąga się ogromne rondo, po którym kierowcy, miałam wrażenie, poruszają się bez składu i ładu. Znajduje się na place Charles-de-Gaulle. Ma ogromne znaczenie historyczne, bowiem został zbudowany na cześć tych, który polegli podczas wojen napoleońskich i rewolucji francuskiej.

Moulin Rouge

Paryż i miłość, w każdym jej znaczeniu, to synonimy i widać to właśnie w tym miejscu. Moulin Rouge – najsłynniejszy kabaret na świecie, miejsce, w którym narodził się kankan. To miejsce nazywane jest też pierwszym Pałacem Kobiet, a dziś na deskach tej sceny występują tancerki i tancerze z całego świata. Osobiście żałuję, że podczas naszych ostatnich wyjazdów do Paryża nie kupiliśmy biletów na żaden spektakl, ale mam nadzieję, że to nadrobimy.

Plac Pigalle

Moulin Rouge mieści się w pobliżu Placu Pigalle – dzielnicy czerwonych latarni. To miejsce usiane sklepami typu sex shop, lokalami typu „peep-show”, domami publicznymi. Tam jest tego pełno. Czysta rozpusta w iście paryskim stylu. Za dnia zwyczajna dzielnica, jakich pełno, pod osłoną nocy rozbłyska neonami kipiącymi erotyką. To właśnie tam znajdziemy Muzeum Erotyki, podobno otwarte całą dobę. Z ciekawostek, to właśnie tam przechadzali się Hemingway czy Picasso. Bo to też miejsce paryskiej bohemy i artystycznej awangardy.

Montmartre i Bazylika Sacre Cure

Gdy macie trochę siły, żeby pospacerować trochę pod górkę, to koniecznie zajrzyjcie do dzielnicy Montmartre, na szczycie której stoi ogromna Bazylika Sacre Cure. A stamtąd już tylko spowija się przepiękny widok na Paryż. Monumentalne schody, jakie do niej prowadzą są tłumnie oblegane przez turystów i chyba nie ma takiej pory dnia, żeby tam były pustki. Nie mniej jednak, warto to zobaczyć, tym bardziej, że schodząc w dół możemy jeszcze pospacerować przepięknymi ogrodami.

Avenue des Champs Élysées

Na koniec zostawiam Wam moją perełkę, mój raj. Ulica, na której umieszczone są butiki największych projektantów. Dlatego też nazywana jest najdroższą ulicą handlową. Łączy ona Place de la Concorde z placem Charles’a De Gaulle’a. Ekskluzywność i luksus, poczujemy to na każdym kroku.

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

Dodaj komentarz