Czechy Travels

Ołomuniec nocą

3 stycznia 2019

Kierunkiem ostatniej naszej podroży w zeszłym roku i zarazem pierwszej w nowym roku były Czechy, a dokładnie Ołomuniec. Do Czech lubimy jeździć i chętnie tam wracamy. Numerem jeden jest oczywiście Praga, ale jeśli chcemy pozwiedzać, zobaczyć równie piękne zabytki to Ołomuniec jest idealnym rozwiązaniem.

Zatrzymaliśmy się w Hotelu Arigone, który mieści się praktycznie w samym centrum. Hotel zarezerwowany oczywiście na booking.com. Według nas to idealne miejsce, oprócz lokalizacji na duży plus zasługuje prywatny parking, co prawda tylko na około 10 samochodów, ale nie ukrywajmy Ołomuniec nie jest oblegany tak jak Praga. Pokoje bardzo przestronne i urządzone bardzo nowocześnie. W hotelu jest też SPA, więc zmęczeni spacerami mogą skorzystać na przykład z masażu.

Ołomuniec – pierwsze wrażenia

Jakie są nasze pierwsze wrażenia z tego miasta? Jest uroczo, sporo zabytków w centrum i bardzo spokojnie. To taka „mała Praga”, jak gdzieś przeczytałam na Internecie. Cale centrum to praktycznie kostka granitowa, więc spacery w szpilkach odpadają. Tym razem byłam przygotowana, zaopatrzona w workery mogłam podziwiać wszystko wokół nie patrząc się cały czas pod nogi.

Co nas zdziwiło, w niedzielę niektóre knajpy i restauracje były po prostu zamknięte, co u nas jest nie do pomyślenia. Turystów mało, spacerowiczów również, więc nie ma problemu ze zrobieniem zdjęć bez mistrzów drugiego planu. Spacerując tak kolejnymi uliczkami zastanawialiśmy się chwilami, czy tu w ogóle ludzie żyją?

Co jest jeszcze charakterystyczne dla Ołomuńca? Po pierwsze czeskie piwo, to jest oczywiście podstawa, ale również „Vinoteki”. Spotkać je możemy prawie na każdym kroku.

Z racji tego, ze przyjechaliśmy w godzinach popołudniowych, a w zimie szybko robi się ciemno to dziś chcielibyśmy Wam pokazać Ołomuniec skąpany w ciemności.

You Might Also Like...

Brak komentarzy

    Dodaj komentarz