Za co kocham grudzień
Lifestyle

Za co kocham grudzień

11 grudnia 2018

Jesień i zima nie napawa mnie entuzjazmem ze względu na coraz niższe temperatury. Uwielbiam upały i zdecydowanie mogłabym mieszkać w ciepłych krajach. Jest jednak jeden miesiąc w roku, w którym te temperatury nie są aż tak dotkliwe – to grudzień.

Zbliżające się święta i cały ten klimat udziela się chyba każdemu. Najlepszy jest czas przed świętami, wszystkie te przygotowania, kupowanie prezentów, świąteczne piosenki sprawiają wiele radości – same święta szybko mijają i z mężem chętnie spędzilibyśmy je na jakimś wyjeździe. Za co tak jednak uwielbiam grudzień? Odpowiedź poniżej.

Świąteczne piosenki

Gdy w radiu słyszę po raz pierwszy słynną i nieśmiertelną piosenkę „Last Christmas” wiem, że to już ten czas. Często ją sobie podśpiewuję, prezentując oczywiście moje „fenomenalne” umiejętności wokalne. Chodząc po galeriach handlowych w tle również słyszymy same świąteczne piosenki – zakupy stają się dla mnie wtedy przyjemnością, chociaż na co dzień oczywiście też są, ale te są jakieś inne, wyjątkowe.

Jarmarki Bożonarodzeniowe

Nie wyobrażam sobie czasu przedświątecznego bez odwiedzenia jarmarku. Mamy to szczęście, że mieszkamy blisko Wrocławia, a tam możemy spędzić mile czas w iście świątecznej atmosferze w jednym z najpiękniejszych i największych jarmarków w Polsce, a może nawet w Europie.


Prezenty

Kupowanie prezentów od zawsze sprawiało mi o wiele więcej przyjemności niż ich otrzymywanie. Oczywiście nie pogardzę nową parą szpilek, piękną sukienką, bielizną, biżuterią, kosmetykami, czy milionem innych rzeczy, ale kupowanie prezentów dla bliskich jest dla mnie ogromną przyjemnością. Nie ważne czy są to prezenty drogie, czy jedynie drobiazg, ważne, żeby był kupiony z myślą o tej właśnie osobie, żeby był z serca. Pakowanie prezentów to dla mnie kolejna przyjemność. Mogę wtedy zaprezentować moje umiejętności manualne.

Świąteczne filmy

W żadnym innym okresie świąteczne filmy, w tym przede wszystkim komedie romantyczne ze świętami w tle, nie podobają mi się bardziej. Nawet gdy te komedie są do bólu przewidywalne, to oglądanie ich sprawia mi ogromną przyjemność. Mam osobiście kilka swoich faworytów, do których w takich okresach wracam. No i przede wszystkim czy jest ktoś, kto sobie wyobraża święta bez filmu „Kevin sam w domu”? To już chyba nasza kultowa tradycja.

Choinka i ozdoby świąteczne

Ubieranie choinki to mój rytuał, mój czas. Mój mąż już wie, że nie może ingerować nawet w rozłożenie bombek, czy innych ozdób. Cóż… wychodzi tu na wierzch mój pedantyzm, zamiłowanie do matematyki i mój gust – symetria, dopasowanie kolorów i te sprawy. Uwielbiam, gdy w całym mieszkaniu czuć i widać nadchodzące święta. Pachnące świeczki, świąteczne skarpety, skrzaty, gwiazdy, czy inne ozdoby które są w całym domu, nadają ten klimat i atmosferę, którą uwielbiam.

Wyprzedaże

Ostatni punkt i chyba najważniejszy – wyprzedaże. To dla mnie tak oczywiste, jak dwa dodać dwa. Można upolować wtedy za bezcen perełki, zaopatrzyć się w klasyki, które będą nam służyć latami, albo po prostu poprawić sobie humor kupując coś nowego – buty, torebkę, czy coś 🙂

A Wy za co kochacie grudzień?

You Might Also Like...

Brak komentarzy

    Dodaj komentarz