Stylizacja w kolorach słońca na tle pięknego wybrzeża słońca i słów kilka o ochronie przeciwsłonecznej

by Emilia

Pozostając w klimatach hiszpańskich i krajobrazach przepięknego Costa del Sol, czyli wybrzeża słońca – mam dla Was dzisiaj typowo letnią stylizację i słów kilka o słońcu, do którego nas tak ciągnie i którego tak pragniemy. To właśnie słońce jest dzisiaj tematem przewodnim.

Na blogu pojawiło się już trochę wpisów o miejscach, które warto zobaczyć na całym wybrzeżu Costa del Sol i w Andaluzji, a także wpisów o stylizacjach idealnych na letnie wypady i wpasowujących się w hiszpańskie klimaty. Nie ma co, Hiszpania i wybrzeże słońca ostatnio opanowało nasz blog. Mimo, że kocham Włochy i Grecję, to czuję, że Hiszpania ma nam tak wiele do zaoferowania i tak mnie zauroczyła, że chyba dopiszę kolejny kraj do moich osobistych miejsc, w których mogłabym żyć.

Jednak wracając do stylizacji – dziś neony grają pierwsze skrzypce i kolory słońca. Czy to trend na jeden sezon? Czy może klasyk? W tym sezonie przez wielu projektantów lansowany jest jako „top one”, „must have”. Jednak zauważmy, że lato od zawsze rządzi się swoimi prawami. To w tym okresie chętniej wybieramy żywsze barwy, to wtedy chętniej sięgamy po biel i jaśniejsze kolory. Nie wiem, czy to brak słońca w okresie jesienno-zimowym sprawia, że na ulicach widzimy tylko czernie, szarości i całą gamę ciemnych kolorów. Na pewno coś w tym jest, chociaż uważam, że w zimie biel i jasne kolory też można nosić. W tym wpisie macie przykład takiej stylizacji. W lecie jednak nie boimy się żywszych i bardziej wyrazistych kolorów. To właśnie one idealnie podkreślają letnią opaleniznę.

Ochrona przeciwsłoneczna

Opalona skóra wygląda pięknie, niedoskonałości wydają się mniej widoczne, wyglądamy jakby młodziej, nawet nogi wydają się szczuplejsze, gdy jesteśmy opalone. No i oczywiście są kolory, które jeszcze tą opaleniznę podkreślają, w tym właśnie neony z dzisiejszej stylizacji. Jednak nie możemy zapominać o tym, że promieniowanie UVA i UVB, które emituje słońce nie do końca nam służą. Owszem witaminy D potrzebujemy i to ona w głównej mierze wpływa na nasze samopoczucie. Jednak jest jeszcze ciemna strona mocy – zwiększone ryzyko czerniaka, skóra się szybciej starzeje, co prowadzi do przedwczesnego powstawania zmarszczek, a tego każda z nas chciałaby uniknąć.

W naszej kosmetyczce na wyjazdy obowiązkowo powinny się znaleźć kosmetyki chroniące nas przed szkodliwym promieniowaniem. Przede wszystkim musimy postawić na kosmetyki do opalania i tu mamy cały wachlarz możliwości – w konsystencji olejku, sprayu, kremu, mgiełki, żelu. Wybór tak naprawdę zależy od naszych upodobań. Warto pamiętać jedynie, że im większy faktor SPF tym większa ochrona.

W perfumerii Douglas znajdziecie wszystkie kosmetyki, jakich będziecie potrzebowali na wakacyjny wyjazd i nie tylko.

Jednak są kosmetyki, których warto używać przez cały rok. Każda z nas chce spowolnić proces starzenia jak najbardziej i tu z pomocą przychodzą nam kremy do twarzy z filtrem. Mimo, że nie mieszkamy na takim wybrzeżu słońca, to i tak powinnyśmy na co dzień używać kremu z filtrem (minimum SPF 20!). Ma to bardzo duże znaczenie, jeśli chodzi o zatrzymywanie oznak fotostarzenia się skóry, które prowadzi do powstawania zmarszczek. Mając dwadzieścia lat nikt o tym nie myśli, ale tak naprawdę już wtedy powinniśmy brać to pod uwagę. Im wcześniej zaczniemy, tym lepiej. Promieniowanie UVA obecne jest przez cały rok, bez względu na strefę klimatyczną. To ono przyczynia się do uszkadzania komórek, co prowadzi do powstawania przebarwień, zmarszczek i utraty jędrności. Tyle pokrótce w temacie ochrony przed słońcem, które tak uwielbiamy.

Zostawiam Was więc ze zdjęciami stylizacji w kolorach słońca zrobionymi na wybrzeżu słońca – Costa del Sol. Wydaje mi się, że uchwyciłam trochę hiszpański klimat. A tak na marginesie, to zdjęcia zostały zrobione w miejscowości Benalmadena, o której wpis pojawi się niebawem na blogu, także zapraszam.

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

1 komentarzy

Belveder 16 sierpnia 2019 - 14:36

Klasa! Jestem absolutnie i nieodwołalnie zakochana w kolorach tej plisowanej spódniczki.

Odpowiedz

Dodaj komentarz