Sportowa stylizacja – dres w wersji czarno-białej

by Emilia
Sportowa stylizacja – dres w wersji czarno-białej

Przychodzę do Was dzisiaj z propozycją stylizacji typowo sportowej. To stylizacja w wersji czarno-białej, ale podkręcona czerwienią – moim ulubionym kolorem. Stylizacja nie do końca „moja”, bo uwielbiam elegancję, kobiece, dopasowane kroje, no i szpilki przede wszystkim. Jednak w tej czułam się bardzo dobrze i chyba przemycę do mojego codziennego stylu więcej sportowych elementów.

Ostatnie czasy są dla nas wszystkich ciężkie. Ogłoszenie stanu pandemii, a następnie epidemii sprawiło, że wielu z nas, gdy tylko ma taką możliwość, zostaje w domu. Wielu też, co widać w mediach społecznościowych, wybiera się na spacery do lasu w miejsca odludnione, żeby jakoś przetrwać to odosobnienie, stres i ten ciągły chaos informacyjny. Dziś zatem propozycja, która idealnie sprawdzi się w akcji #zostańwdomu. Bardzo wygodna i komfortowa do chodzenia po domu, czy podczas długich spacerów, a jednocześnie z klasą i nutką kobiecości.

Podstawą jest dziś dres. Postawiłam na wersję czarno-białą – czarne spodnie i do tego biała bluza. Jednak nie jest to typowa obszerna bluza – bo krótka ze ściągaczem na końcu, która pięknie podkreśla talię. Spodnie mają wysoki stan, więc nie ma się co obawiać o wystające boczki. Można je nosić razem, bądź też osobno. Spodnie będą idealnie wyglądać też z sandałkami na szpilce i dopasowanym topem. Bluzę natomiast można wykorzystać do dżinsów z wysokim stanem, albo do dżinsowych spódniczek mini, albo eleganckich spódnic o długości midi. Możliwości jest wiele i tak naprawdę ogranicza nas tylko wyobraźnia.

Spodnie i bluza – to w wersji domowej. Na wyjście zarzuciłam czerwoną ramoneskę, którą mam już od dłuższego czasu i jak widać sprawdza się nie tylko w eleganckich, czy rockowych stylizacjach. Jak dla mnie stanowi idealne połączenie z dresami. Przełamuje ich sportowy styl. Dlatego też postawiłam na krwisto czerwone usta. Uwielbiam to, nie byłabym sobą, gdybym nawet na samotny spacer wybrała się bez pomalowanych ust. Też tak macie? Czapeczka z daszkiem była już tylko kropką nad i. W chłodniejsze dni można też zarzucić szalik i nadal będziemy wyglądać stylowo. Ten kupiłam w Gyalmo i szczerze mogę Wam polecić szaliki z tego sklepu. Zdjęcia robiliśmy zaledwie dwa dni temu i mimo wcześniejszej wiosennej pogody zrobiło się bardzo zimowo. Zatem, jak widać na zdjęciach, szalik się przydał.

Spodnie, bluza – Bershka
Kurtka – Mango
Szalik – Gyalmo
Czapka – Adidas (Answear)
Torebka – Zara

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

2 komentarze

Mateusz 25 marca 2020 - 14:31

Uwielbiam skórzane kurtki i również mam jedna w odcieniach czerwieni. Super dodatek nie tylko dla kobiet, ale też dla facetów!

Odpowiedz
Anna 30 marca 2020 - 09:44

Świetna stylizacja. Ostatnio zamówiłam podobną czapkę za grosze, na aplikacji z wyprzedażami saler.pl. Teraz będę musiała poszukać tak cudownego dresu.

Odpowiedz

Leave a Reply