Letnia stylizacja w stylu flamenco

by Emilia

Ostatnio nasz blog opanowała Hiszpania i jej klimaty i dzisiaj nie będzie wcale inaczej. Ale tym razem chciałam Wam pokazać nie kolejne piękne miejsca (a może jednak…), a stylizację, która idealnie wpasowuje się w hiszpańskie klimaty.

Pierwsze skojarzenia z Hiszpanią to corrida, i flamenco, i zdecydowanie daje się to odczuć na każdym kroku. Na blogu pojawiła się już stylizacja w stylu flamenco w tym wpisie i ta również jest utrzymana w podobnym klimacie. Dlatego tytuł posta jest ten sam, tylko stylizacja i tło zdjęć inne. Tu zdjęcia robiliśmy w cudnej Maladze, a dokładnie w Málaga Park oraz Paseo del Muelle Uno. Więcej o Maladze znajdziecie w tym poście.

Styl flamenco

Ale co tu dzisiaj mamy? Mamy ognisty kolor, falbany, groszki i szeroką spódnicę, czyli wszystko, co charakteryzuje styl flamenco. Wszyscy doskonale znamy z filmów hiszpańskie tancerki flamenco ubrane w przepiękne, bardzo kobiece stroje. Co ciekawe, w 2010 roku flamenco zostało wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO i nie ma się co dziwić. Niesłabnące zainteresowanie, przepiękny, charyzmatyczny taniec, muzyka, śpiew, zachowania, stroje, kultura i ta atmosfera. Coś niesamowitego. W strojach tancerek dominuje zazwyczaj czerwony kolor, szeroka spódnica, dopasowana góra, wachlarz, falbany i bardzo często groszki. W dzisiejszej stylizacji przemyciłam wiele z tych elementów.

Czerwony dopasowany top z falbanami na rękawkach i szeroka spódnica w groszki, jak dla mnie od razu przywodzą na myśl Hiszpanię. Spódnica kupiona w Zarze, która swoje korzenie ma właśnie w Hiszpanii. Idealnie sprawdzi się również w chłodniejsze dni z szerszym swetrem i klasycznymi szpilkami, czy sneakersami albo workerami. Top ma głęboki dekolt na plecach, który według mnie jest bardzo efektowny. Do tego dobrałam piękne, czarno-czerwone szpilki kupione również w Zarze. Więc, jak widać, Zara króluje w hiszpańskich stylizacjach. Tym bardziej, że torebka również tam kupiona i, jak już wspominałam w poprzednich postach, wykorzystuję ją nagminnie w lecie.

Zostawiam Was więc ze zdjęciami stylizacji utrzymanej w hiszpańskim klimacie.

Spódnica, buty, torebka – Zara
Top – Lavmag

_____________________________
Jeśli spodobał Ci się wpis, zostaw pięć gwiazdek!

ZOBACZ RÓWNIEŻ

6 komentarzy

michalina 7 sierpnia 2019 - 12:58

Lubię takie stylizacje – ze smakiem, nie przebrane, które można czasem lekko zmodyfikować.

Odpowiedz
Maria 8 sierpnia 2019 - 14:28

Bardzo ładna stylizacja. Podoba mi się ta bluzka. Ja rzadko noszę bluzeczki bez pleców, bo nie lubię wychodzić bez stanika (samonośnych też nie lubię).

Odpowiedz
Agata Wiśniewska 8 sierpnia 2019 - 14:48

wow, niezła stylka

Odpowiedz
Karolina N 8 sierpnia 2019 - 23:39

Hot! 😀 Sukieneczka śliczna, a połączenie z czerwoną bluzką mistrzostwo.

Odpowiedz
Magdalena 9 sierpnia 2019 - 10:08

Piękna jest ta bluzka! Uwielbiam bluzeczki bez pleców, bo są mega kobiece!

Odpowiedz
aleksandra 10 sierpnia 2019 - 13:15

Typowo wakacyjna stylizacja. Sama muszę coś podobnego wykombinować ze swojej garderoby ;).

Odpowiedz

Dodaj komentarz